Chwila wdzięczności – prosty sposób na radosny dzień

Wszyscy mamy takie chwile, kiedy czujemy się gorzej niż zwykle. Nazywamy to „dołem” emocjonalnym, złym humorem, czasami nawet depresją. Osobiście uważam, że to wcale nie jest zła część naszego życia, taka której chcielibyśmy się całkowicie pozbyć. Te gorsze chwile często prowadzą nas do przemyśleń i wniosków, do których w innym razie nigdy byśmy nie doszli. To mogą być nowe myśli, które będą miały fundamentalny wpływ na nasze życie i naszą przyszłość. Dzięki tym smutnym momentom bardziej doceniamy te wesołe i radosne. Tak samo jak bez zła nie ma dobra, tak i bez smutku nie ma radości.

.

Historie, które inspirują do zmiany

O ile rozumiem, że tak po prostu w życiu jest i znoszę te cięższe chwile, o tyle nie chcę, aby trwały za długo. Jak każdy chcę być w życiu szczęśliwy, chcę kochać i być kochanym, chcę śmiać się, bawić, poznawać nowe rzeczy i móc powiedzieć na koniec każdego dnia: „To był świetny dzień!”. Nie da się osiągnąć tego bez odpowiedniej dozy radości każdego dnia. Odpowiedniej, czyli takiej która będzie w stanie przyćmić wszystko co negatywne.

Z biegiem czasu odkryłem, że jest coś co potrafi sprawić, iż w ciągu kilku minut jestem w stanie zmienić moje nastawienie niemalże o 180 stopni. Nie wiem czy wiecie, ale bardzo lubię oglądać filmy. Filmy różnego rodzaju: od głupkowatych komedii i amerykańskich filmów akcji, których Marysia nie trawi, przez romantyczne komedie, filmy przygodowe, po dramaty i musicale. Jedyny gatunek filmów którego unikam to horrory. Filmy to historie, a każda historia jest pożywieniem dla ducha. Nawet te najgłupsze niosą czasem ze sobą przesłanie, które choć banalne wcale nie jest nieistotne. Dodatkowo historie są dla mnie częstokroć inspiracją, której potrzebuję. OK, odbiegam trochę od tematu. W każdym razie kilka lat temu byliśmy z Marysią w kinie na filmie „Kaznodzieja z karabinem”. W kilku słowach można powiedzieć, że to historia mężczyzny, który próbuje stworzyć w nękanej wojnami Afryce sierociniec dla dzieci. Chce dać im to, co dla dzieci jest najważniejsze, czyli bezpieczeństwo i edukację, ale lokalne zbrojne bandy bynajmniej nie ułatwiają mu tego zadania. Film jest zrobiony w stylu amerykańskim z efektownymi scenami, odpowiednią dramaturgią. Można lubić takie kino lub nie, nie o tym dziś mowa. Chodzi o samą historię pokazującą rzeczywistość, o jakiej wielu z nas nawet się nie śniło. Zbrodnie na najmłodszych, niewinnych, tych którzy nie mogą się sami obronić i nie potrafią samodzielnie podejmować słusznych decyzji to coś, co mnie osobiście zawsze bardzo porusza. Dlatego ten film dotknął mnie bardzo mocno i przez kilka dni po jego obejrzeniu wciąż pozostawałem pod wpływem tego co zobaczyłem.

.

Zagłębiając się w uczucia

Najsilniejszym uczuciami były współczucie dla dzieci i gniew na ich oprawców, ale także żal, smutek, chęć niesienia pomocy i… ulga. Ulga że nie urodziłem się w kraju, w którym codziennie musiałbym drżeć o życie swoje, swoich bliskich i swoich dzieci. Ulga że jestem wolny, że mam co jeść, mam gdzie spać, mam w co się ubrać. Przyznaję otwarcie że to dość samolubne, ale nie wstydzę się tego. Każdy człowiek jest w pewnym stopniu egoistą i uważam takie myśli za naturalne. Poczułbym się nieswojo gdybym uznał, że „szkoda że ja się tam nie urodziłem”…

Zagłębiając się dalej w swoje uczucia odkryłem, że dzięki tym negatywnym historiom zacząłem częściej dostrzegać to co mam, a co z pozoru wydaje się niczym nadzwyczajnym. Zacząłem być wdzięczny za rzeczy zupełnie normalne (z pozoru) i zacząłem się nimi cieszyć. Podążający tym tropem doszedłem do wniosku, że nawet krótka chwila wdzięczności jest w stanie w ciągu kilku minut zmienić nastawienie człowieka do otaczającego go świata. Może napełnić go bardzo żywą i pozytywną energią, dać radość, sprawić że nawet w pochmurny dzień wyjdzie słońce.

.

Na czym polega chwila wdzięczności?

Usiądź lub połóż się w odosobnionym miejscu gdzie będziesz mieć kilka minut tylko dla siebie. Zamknij oczy. Pomyśl o tym co Cię w tym momencie otacza. O miejscu w którym jesteś, o przedmiotach. Poszukaj ich pozytywnych aspektów i doceń to, że je masz. Pomyśl o swojej rodzinie, przywołaj kilka najpiękniejszych chwil, które są z nią związane. Pomyśl o tym kim jesteś, co udało Ci się osiągnąć i co jeszcze będziesz w stanie osiągnąć w przyszłości. Doceń możliwości jakie masz przed sobą. Pomyśl o rzeczach, o których nie myślisz na co dzień. O czymś, co wydaje Ci się być całkowicie naturalne i nie zwracasz na to zupełnie uwagi. Pomyśl o tym że masz wzrok i możesz oglądać jak piękny jest nasz świat. Pomyśl o tym że masz słuch i możesz docenić poranny śpiew ptaków. Pomyśl o tym że masz smak i możesz delektować się świeżymi i soczystymi owocami, że masz węch i możesz poczuć wspaniałą woń kwiatów, a także że czujesz dotyk i możesz poczuć ciepło bliskiej Ci osoby. Pomyśl o tym że masz ręce i nogi i doceń to, że wciąż Ci służą. Ciesz się z życia które masz, wstań, idź i miej piękny dzień.

To wszystko zajmuje dosłownie kilka minut. Wykonując takie proste ćwiczenie codziennie rano od razu nastrajasz się pozytywnie na cały dzień. Możesz to zastosować również w momentach, kiedy właśnie dopadła Cię chandra i wszystko maluje się w szarych kolorach. Dzięki chwili wdzięczności nauczysz się szybko pokonywać zły nastrój. Z biegiem czasu zobaczysz, że Twoje życie będzie zmieniać się na lepsze. Radośni ludzie przyciągają innych radosnych ludzi, a ci z kolei wypełnią Twoje życie jeszcze większą ilością szczęścia.

Jeżeli podczas chwili wdzięczności najdą Cię myśli o tym, że jednak nie każdy aspekt Twojego życia jest taki świetny, to nie spychaj tego na boczny tor, ale wykorzystaj jako motor do zmiany na lepsze. Wszystko ma swoje wady i zalety. W chwili wdzięczności chodzi o to, aby skupić się na zaletach, ale to nie oznacza, że o wadach należy zapomnieć, zepchnąć je gdzieś na bok i udawać że nie istnieją. Z negatywnymi aspektami życia możesz zrobić dwie rzeczy: zaakceptować je, albo zmienić swoje życie i je wyeliminować. Więcej o tym pisałem tutaj.

.

Jeżeli ten temat Cię zaciekawił, to serdecznie zachęcam do wypróbowania chwili wdzięczności. Efekty są piorunujące, gwarantuję! :) Poszukując ciekawego materiału wideo znalazłem pięciominutowy film Anthonego Robbinsa, który prezentuje właśnie taką chwilę wdzięczności. Zobacz jak może ona wyglądać:

.

A przy okazji: jakie filmy na Tobie wywarły największe wrażenie (czy negatywne, czy pozytywne)? Czy są takie, które zmieniły w jakiś sposób Twoje życie? Jeśli tak, to w jaki?

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *