Ciasteczka marchewkowe bez pieczenia

5

Dziś mam dla Was nowy sposób na wykorzystanie „resztek” z wyciskania soku. U nas powstaje ich dość sporo i zawsze zastanawiam się co z nimi zrobić. Ten przepis znalazłam na jednym z wegańskich blogów anglojęzycznych, a może sam mnie znalazł… włączyłam facebooka i był :)

Pomysł bardzo mi się podoba, przede wszystkim dlatego, że nie wymaga pieczenia, czyli będzie idealny także na upalne dni, kiedy nie mamy ochoty włączać pieca i dogrzewać mieszkania. Ciasteczka można wykonać w kilka minut, pod warunkiem wcześniejszego zamoczenia daktyli.

Składniki:
– 1 szklanka płatków owsianych górskich zmielonych na mąkę (lub 1 szklanka mąki owsianej)
– 10 suszonych daktyli bez pestek
– 1 szklanka rozdrobnionej marchewki (pozostałości z sokowirówki lub starta na tarce)
– 2 łyżki wody (może być z moczenia daktyli)
– 2 łyżki syropu z agawy lub miodu
– 1 łyżeczka cynamonu
– 1/2 łyżeczki suszonego, sproszkowanego imbiru
– wiórki kokosowe do obsypania

Wykonanie:
1. Daktyle namocz w zimnej wodzie na co najmniej 4 godziny, lub we wrzątku przez 30 minut.

2. Płatki owsiane zmiel na mąkę.

3. Umieść wszystkie składniki (poza wiórkami kokosowymi) w misce i miksuj końcówką blendera do momentu połączenia składników i uzyskania lepiącej się masy.

4. Z masy formuj kuleczki wielkości orzecha włoskiego, obtaczaj je we wiórkach kokosowych.

Kuleczki przechowuj w lodówce i podawaj po schłodzeniu. Smacznego :)

marchewkowe ciasteczka

5 Responses

  1. Magda

    Witam, uwielbiam takie kulki mocy, zazwyczaj robiłam je z kasza jaglana. Nie pomyslałam, zeby wykorzystać mąkę owsiana :) jednak zastanawia mnie jaka role pełni tutaj miód? Skoro daktyle są słodkie, to po co jeszcze miód lub syrop z agawy?

    Odpowiedz
    • Marysia Pabich
      Marysia Pabich

      Magda, jeśli sama słodycz z daktyli wystarczy dla Ciebie, to nie ma potrzeby dodawania miodu. Ale jego smak fajnie pasuje do cynamonu i imbiru, dzięki czemu kuleczki są lekko piernikowe. Ale możesz zmieniać składniki i tworzyć własne smaki. Ja przepisy traktuję jako wskazówkę i inspirację, a potem działam po swojemu :) Pysznych ciasteczek Ci życzę :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *