Dlaczego czasami najlepsza jest zwykła lokata?

Dziś krótka historia o eksperymencie z moim pierwszym długoterminowym produktem inwestycyjnym. Dowiecie się od czego wszystko się zaczęło, dlaczego się zdecydowałem na taki produkt oraz jaki jest rezultat tej inwestycji.

.

Produkt znalazł mnie

Trzy lata temu zostałem zaproszony na spotkanie z doradcą Open Finance, który miał mi pokazać pewien “bardzo interesujący produkt”. Takie spotkania zawsze są inicjowane podobnie: „niech pan przyjdzie, mamy coś super” :) Nigdy nie chodzę na takie spotkania póki nie wiem czego mniej więcej się spodziewać, ponieważ większość produktów po prostu mnie nie interesuje. Dlatego zawsze wypytuję przez telefon o co konkretnie chodzi. Czasami nie chcą powiedzieć (wtedy wiem, że i tak nie warto iść – sprawdzone doświadczalnie), ale czasami uchylają rąbka “tajemnicy”. Tym razem konsultant był dość otwarty, powiedział że produkt oparty jest na obligacjach korporacyjnych (którymi byłem akurat zainteresowany) oraz że nad wszystkim pieczę trzyma bardzo dobry zarządzający, więc postanowiłem iść i posłuchać.

.

Trudna decyzja

Nie skończyło się na jednym spotkaniu, tylko na trzech, z czego jedno było spotkaniem z bezpośrednim zarządzającym. Instrument finansowy wyglądał interesująco. Wynegocjowałem bardzo małą opłatę wstępną, co zawsze było dla mnie dużym problemem przy tego typu produktach, a następnie usiadłem do podjęcia ostatecznej decyzji.

Oto minusy i plusy, jakie sobie wtedy wypisałem:

+ produkt oparty o instrument, którego szukam
+ dobry zarządzający (doświadczenie poparte wynikami w innych, podobnych funduszach)
+ produkt nie wymaga częstego zarządzania (na tym również mi zależało)
+ co trzy miesiące wypłacany jest wypracowany zysk (zastrzyk gotówki raz na kwartał, fajnie)

– opłata wstępna 1%
– opłata za wykupienie zależna od czasu trwania produktu (im dłużej go trzymam, tym mniejsza)
– aby nie mieć opłaty za odkupienie muszę trzymać produkt prawie 5 lat :(

Generalnie zasadę mam taką, że jak produkt wymaga ode mnie długoterminowej deklaracji, to nie pakuję się w takie rzeczy, bo nigdy nie wiadomo kiedy pieniądze będą potrzebne. W tym jednak przypadku pieniądze teoretycznie były dla mnie dostępne, tylko że z dość bolesną opłatą za wykupienie. Koniec końców zdecydowałem się zainwestować i podpisałem umowę. Przez prawie dziesięć lat unikałem takich produktów, ale w sumie nie miałem żadnego dobrego argumentu przeciw, ani ciekawszej alternatywy. Można powiedzieć, że zaryzykowałem, choć potencjalne ryzyko oceniałem na 5, maksymalnie 10%. Nie dużo, ale z drugiej strony założenie było też takie, że to ma być bezpieczna inwestycja, porównywalna z lokatami.

.

Na początku było dobrze, ale później…

Na początku wszystko wyglądało bardzo ładnie, co kwartał otrzymywałem kwotę, której się spodziewałem (biorąc pod uwagę wcześniejsze wyniki funduszu), ale po pierwszym roku coś zaczęło się psuć. Kolejne wypłaty kwartalne były coraz mniejsze, aż w końcu dostawałem tylko 1/3 tego co wcześniej. Były to kwoty na tyle małe, że produkt przestawał być atrakcyjny. Widziałem lokaty z dużo lepszym oprocentowaniem, niż wynik mojego długoterminowego produktu, ale oczywiście blokowała mnie opłata za wykupienie środków. Poszedłem na spotkanie z doradcą Open Finance i dowiedziałem się, że fundusz miał pewne problemy, że niektóre obligacje były niewypłacalne. OK, to się zdarza, akceptowałem takie ryzyko podpisując umowę. Problem w tym, że na wyciągnięcie ręki miałem inne produkty, lepsze (patrząc na stopę zwrotu), a nie mogłem z nich skorzystać, ponieważ brakowało mi płynności (czyli zainwestowane środki były zablokowane i nie mogłem ich łatwo przerzucić na inne instrumenty finansowe). Wierciło mi to dziurę w brzuchu i dobitnie przypominało o tym dlaczego unikałem tego typu instrumentów finansowych.

Niedługo po tym wypłaty znów wzrosły. Na początku się ucieszyłem, ale później okazało się, że to tylko pozory, ponieważ w tych wypłatach nie ma czystego zysku, ale są mi wypłacane również częściowo moje własne środki, które zainwestowałem. Teoretycznie można było tak postąpić, ale wcale mi się to nie podobało, ponieważ przez to ciężej było mi stwierdzić jaki faktycznie jest wynik finansowy inwestycji, a do tego czułem, że to taka „sztuczka”, która ma mi zamydlić oczy. Dużym plusem jest to, że o samym fakcie zmiany sposobu wypłaty poinformował mnie mój doradca z OF, co było naprawdę bardzo uczciwe i daję za to dużego plusa.

.

Miarka się przebrała, nadszedł czas na zmianę

Zacząłem szukać alternatyw, ot tak, aby wiedzieć czy wypłata środków w tym momencie ma jakieś uzasadnienie biznesowe. Trafiłem na stronę:

https://finanse.rankomat.pl/oszczedzanie/porownywarka-lokat/

gdzie znalazłem bardzo wygodne zestawienie aktualnie dostępnych lokat na polskim rynku. Korzystając z kilku prostych suwaków i zaznaczeń zorientowałem się co jest obecnie na polskim rynku dostępne, jakie jest najlepsze oprocentowanie lokat krótkoterminowych, długoterminowych i ile mogę na nich zarobić. Na przykład obecnie (grudzień 2016) najlepsze lokaty krótkoterminowe (3 miesiące) do kwoty 10 000 zł są na 4%, a dla wyższych kwot na 3%. Jasne, to niedużo, ale wciąż lepiej od wyników mojego nietrafionego produktu i do tego stabilny zysk. Z tego co pamiętam w listopadzie, kiedy podejmowałem decyzję co dalej, lokaty były jeszcze lepsze. Niewykluczone, że w styczniu znów pojawią się nowe, ciekawe opcje.

Nadszedł w końcu czas, kiedy uznałem, że coś trzeba zrobić i po dokonaniu bilansu zysków i strat podjąłem trudną decyzję o wypłacie środków i likwidacji inwestycji w Open Finance, pomimo wciąż znaczącej prowizji, którą będę musiał zapłacić.

Po podliczeniu sumarycznego zysku tragedii nie ma. Inwestycja zakończyła się na plusie, ale nie dobiła nawet do 1,5% średniego rocznego zysku netto. To słaby wynik i mogłem go spokojnie uzyskać na zwykłych lokatach. To właśnie lokaty skłoniły mnie ostatecznie do tego, aby wypłacić pieniądze i właśnie w lokatach mam zamiar je ulokować, przynajmniej w części.

Przypomnę przy okazji, że przy wyborze lokat warto pamiętać o tym, że pieniądze w banku powinny być objęte gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Jeśli Ty również zastanawiasz się nad założeniem lokaty, to upewnij się czy wybrany przez Ciebie bank jest objęty taką gwarancją.

.

Wnioski na przyszłość

Czy mogłem wiedzieć, że tak będzie? Oczywiście, że nie. Każda inwestycja niesie ze sobą mniejsze lub większe ryzyko. W poszukiwaniu ponadprzeciętnych zysków kupiłem produkt, który nie spełnił po prostu moich oczekiwań. To co będzie dla mnie na pewno nauczką na przyszłość to fakt, że długoterminowe rozwiązania ze skomplikowanymi opłatami za nabycie i zbycie nie są dla mnie. Ostatni raz kupiłem produkt, za który muszę dodatkowo płacić, nawet jeśli są to pojedyncze procenty.

Inny wniosek mam taki: czasami najprostsze rozwiązania mogą być najlepsze i trzeba uważać, by nie przekombinować. Gdybym od razu wybrał lokaty, to musiałbym poświęcić odrobinę więcej czasu na zarządzanie moimi finansami, ale jednocześnie byłaby to lepsza i bezpieczniejsza inwestycja.

.

Kolejny raz namawiam: dajcie pieniądzu pracować

Niezależnie od tego czy interesujesz się finansami, czy nie, pamiętajcie, że każde pieniądze, które leżą i nie pracują, tak naprawdę się marnują. Nawet jeżeli są to małe kwoty, wyrabiajcie sobie nawyk dbania o własne finanse. Jeśli nie masz wiedzy o instrumentach finansowych, to możesz zajrzeć do moich podstawowych poradników inwestycyjnych (linki na końcu artykułu), a jeśli nie masz ochoty się dokształcać, to zawsze możesz skorzystać z tych najprostszych, czyli lokat bankowych. Pamiętaj jednak o jednym: lokaty w Twoim banku mogą być dalekie od najlepszych, jakie aktualnie oferuje rynek (w moim są na poziomie średniej rynkowej), dlatego zachęcam do sprawdzenia aktualnie najlepszych opcji w porównywarce:

https://finanse.rankomat.pl/oszczedzanie/ranking-lokat/

To duża oszczędność czasu, a do tego bardzo proste i przyjazne w użyciu narzędzie. Każdy sobie z nim poradzi :)

rankomat

Nie bójcie się jednocześnie produktów w nowych bankach. Oczywiście, często wymaga to doczytania szczegółów, sprawdzenia dodatkowych opłat, zajrzenia do regulaminów lub wypytania konsultanta o szczegóły, ale jeśli lokujesz większe kwoty, to pół procenta robi różnicę i często warto poświęcić dodatkową godzinę czasu na wybranie najlepszej opcji na rynku. Jednocześnie zwracam uwagę na to, aby nieużywane konta zamykać jak najszybciej i nie gromadzić kurzących się produktów finansowych, które leżą zapomniane do momentu, aż bank wprowadzi opłaty, których możemy nie zauważyć. Inwestycja zakończona – zamykamy produkt.

Udanych inwestycji!

.

Linki do przydatnych artykułów:

http://jakzdrowozyc.pl/category/finanse/

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *