Filmowe piątki – żebracy, czy można im pomóc? Jeśli tak, to jak?

4

Nie wiem jak duży jest w Polsce problem z ludźmi żebrzącymi w miastach, ale ja się na nich natykam dość często. Żebracy zawsze mnie poruszają i choć nigdy nie daję im pieniędzy, to wielokrotnie zastanawiałem się jak można takim ludziom pomóc. Kilkukrotnie nawet próbowałem. Dziś opowiadam o człowieku, którego spotkałem pod supermarketem.

Chwilę wcześniej, zanim z nim rozmawiałem, doszło tam niemal do bójki, bo jeden z przykładnych polskich obywateli zaczął szarpać tego człowieka za to, że ktoś mu wrzucił pieniądze do puszki. Krzyczał, że jest zdrowy to niech do roboty idzie, a nie żebrać pod marketem. Inny facet przywalił awanturnikowi w twarz, a kilka sekund później rozdzielałem ich, żeby się nie pozabijali. Ze zdziwieniem patrzyłem jak spokojnie zareagował na to wszystko Cosmin (tak się nazywał ów żebrak), który był przecież ogniwem zapalnym bijatyki. Cały czas zachowywał się spokojnie i prosił  awanturnika, żeby dał mu spokój. Pomimo fizycznych zaczepek nie dał się sprowokować i nie zareagował siłą, choć spokojnie mógł.

Wiem o nim tyle ile się dowiedziałem podczas 15 minut rozmowy, więc niewiele. Kiedy wytłumaczył mi swoją trudną sytuację zamyślił się na chwilę, a potem smutnym głosem, tłumacząc się przede mną i przed samym sobą, zapytał: ‚No co, mam kraść?’.

.

Smucą mnie takie historie, ale tak to w życiu jest. Nie wszędzie i nie zawsze jest różowo i wesoło.

.

4 Responses

    • Tomek Pabich
      Tomek Pabich

      Pytałem. Powiedział że w Mołdawii nic nie ma i nie ma tam po co wracać. W Rumunii też nie mają żadnego mieszkania, a sytuacja na rynku pracy nieciekawa i wcale nie jest łatwiej znaleźć jakieś zatrudnienie. Mi też opcja powrotu do ojczyzny wydawała się najrozsądniejszym rozwiązaniem, ale wiesz… zawsze może być tak, że nie mówi wszystkiego i nie może wrócić z innych powodów. Nie wiadomo.

      Odpowiedz
      • Marian
        Marian

        Skoro legalnie nie może pracować, jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się pomóc załatwić mu robotę po znajomości. A pytałeś, czego on by chciał?

        Odpowiedz
  1. Marta

    Pierwsze co mi przyszło na myśl to też pomoc w znalezieniu pracy „na czarno”. Zawsze coś chłop będzie mógł dorobić. Sporo osób tak pracuje więc może popytać po znajomych. Na pewno łatwiej będzie mu dostać pracę jeżeli będzie miał „plecy” w postaci Polaka.

    Odpowiedz

Odpowiedz na „marianCancel reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *