To jedno słowo może Ci bardzo zaszkodzić!

3

Chcę się ostrzec.

Pod moim ostatnim tekstem, na temat zmiany zaleceń żywieniowych w Kanadzie, zaczęły się pojawiać komentarze z bardzo niebezpiecznym wyrazem.

Sprawdź czy też go nie używasz, bo możesz sobie i rodzinie wyrządzić krzywdę.

Przytoczę tu historię z książki dr Gregera.

Jeśli udrzesz się nogą w niski stolik, powstanie zaczerwienie, opuchlizna, a potem siniak. Jednak po kilku dniach wszystko zniknie.

Magia? Nie, umiejętność naszych organizmów do samouzdrawiania!

Ale jeśli będziesz się tak uderzać trzy razy codziennie? Nie wyzdrowiejesz nigdy!

Możesz iść do lekarza. Wziąć środki przeciwbólowe i na chwilę poczuć się lepiej, ale nie usuwa to przyczyny.

Twoje ciało chce odzyskać zdrowie, ale musisz mu na to pozwolić. A większość z nas uderza się trzy razy dziennie, w czasie śniadania, obiadu i kolacji.

.

Uwaga! Teraz będzie to niebezpieczne słowo!

UMIAR

Umiar, to uderzanie się raz dziennie lub mniejszym młotkiem.

Umiar, to taka tarczą za którą się chowamy.

Czytasz, że mięso jest szkodliwe, ale zaraz myślisz: „spokojnie, ja jem z umiarem, to mi nie zaszkodzi”.

Czytasz, że warto ograniczyć nabiał i to samo. Używasz słowa umiar i czujesz się usprawiedliwiona.

Babcia daje Twojemu dziecku cukierka, bo „przecież jeden nie zaszkodzi”. Kolejna osoba chowa się za tarczą umiaru.

Jedno piwko wieczorem? Kieliszek wina? Piję z umiarem, to nie szkodzi.

Widzisz to?

.

Umiar to pojemny worek. Nie ma definicji. Każdy zmieści tam to, co chce.

Czasami pączek, czasami serek, innym razem pizza lub frytki. Wszystko z umiarem.

A potem siadamy na indywidualnych konsultacjach, patrzymy na Wasze zapiski i umiar, to ja widzę, ale jedynie w jedzeniu buraków i szpinaku…

.

Umiar jest jak tarcza, od której odbijają się logiczne argumenty i która pozwala wybaczyć wszystkie nasze grzeszki.

Doskonale Cię rozumiem. Wiem jak to jest, bo też kiedyś wydawało mi się, że zdrowo się odżywiam. Słodycze jadłam z umiarem, czasami chodziłam do „restauracji” na M, czasami zamawiałam pizzę.

Czy teraz nie jem nic niezdrowego?

Oczywiście, że jem. Nadal uwielbiam sernik i czekoladę :)

.

Pamiętasz zasadę 90/10? Pierwszą z moich 4 zasad odżywiania rodziny?

Słowo umiar warto zastąpić konkretną granicą! Ja proponuję 10%.

.

A z pozostałych 90% wycisnąć tak dużo wartości, żeby starczyło i na te 10%.

Ta tabelka pokaże Ci jak wycisnąć maksa z posiłków >>

Przy okazji sprawdzisz jak duża jest Twoja tarcza z napisem „umiar”. Może już czas ją zmniejszyć i pozwolić organizmowi wrócić do zdrowia?

.

————

Ten tekst pochodzi z mojego newslettera. Jest jednak na tyle ważny, że postanowiłam umieścić go również na stronie. Proszę podziel się nim ze znajomymi i daj mi znać, co o tym myślisz :)

.

Darmowy e-book z przepisami
na zdrowe śniadania
zdrowe śniadanie

ŚNIADANIA DO POKOCHANIA to nasz e-book, w którym znajdziesz 29 przepisów na zdrowe i szybkie w przygotowaniu śniadania (wystarczy nawet 5 minut).

Zakochasz się w owsiankach, kaszy jaglanej czy kanapkach z roślinnymi pastami. A w weekend zaskoczysz rodzinę pysznymi plackami i naleśnikami. Wszystko w zdrowych wersjach, z dużą ilością owoców i bez dodatku cukru.

Pobierz darmowy e-book >>

.

3 Responses

  1. Kasia K.

    Czyli trzeba zachować umiar… z umiarem 😀 A tak poważnie – świetny post! Piszesz o mega ważnych sprawach. Przekażę go dalej!

    Odpowiedz
  2. Kamila

    I to jest konkret, super! Mnie po prostu wkurza takie gadanie, że wszystko jedzone z umiarem nie szkodzi. Gdyby tak było, nie mielibyśmy takiej epidemii chorób metabolicznych. Marysiu, chylę czoła za to, co robisz i dziękuję za wszelkie inspiracje:)

    Odpowiedz

Odpowiedz na „Marysia PabichCancel reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *