Języki obce ułatwiają podróże i dają lepszą pracę

6

Pewnego razu spytałem moich rodziców czy chcieliby polecieć na jakąś wycieczkę zagraniczną samolotem, gdzieś, gdzie nigdy nie byli i nie dojadą samochodem, bo za daleko. W końcu teraz tyle jest tanich połączeń do różnych miejsca w Europie i na całym świecie. W odpowiedzi usłyszałem coś, czego się nie spodziewałem. „Nie, raczej nie. Wy młodzi to znacie języki, wszędzie się dogadacie, a my to nie będziemy wiedzieli co na lotnisku zrobić i gdzie pójść”. Po chwili zastanowienia uznałem, że mama ma całkowitą rację. Gdybym nie znał angielskiego, to pewnie w wiele miejsc sam bym się nie wybrał, a na pewno towarzyszyłby takiej podróży większy niepokój i niepewność.

.

Warto uczyć się języków

W dzisiejszych czasach nieznajomość jednego z najpopularniejszych języków międzynarodowych, to jak brak ręki. Kiedyś się tak bardzo tego nie odczuwało, ale czasy się zmieniły. Granice wielu państw są teraz otwarte i nic nie stoi na przeszkodzie by jechać do innego kraju europejskiego i tam układać sobie życie. Zrobiła tak już kilka milionów Polaków i ten trend się będzie utrzymywał.

Nie każdy z wyjeżdżających oczywiście zna obcy język. Niektórzy są po prostu odważni i zaradni, a inni zdesperowani. Słyszałem osobiście o kilku przypadkach, kiedy po bezowocnych poszukiwaniach pracy ludzie wracali do Polski, wioząc zza granicy długi i wstyd zamiast pieniędzy i drogich prezentów dla rodziny. Czy znajomość języka odmieniłaby ich życie? Nigdy nie można tego stwierdzić ze 100% pewnością, ale na pewno zwiększyłaby ich szanse na sukces.

Języki obce przydają się również tym, którzy pracują w Polsce. Wiele dużych firm, to korporacje międzynarodowe, które cenią sobie ludzi potrafiących porozumiewać się z oddziałami zagranicznymi, firmami spoza Polski, kontrahentami z innych krajów. Większość oferuje nawet swoim pracownikom kursy języków obcych, które firma w całości lub w części finansuje. Wykwalifikowany pracownik to podstawa, a dziś dobre kwalifikacje to znajomość danego biznesu i branży, ale także języków.

Globalizacja to nie tylko otwarte granice i łatwość podróżowania, ale także internet i bardzo łatwy dostęp do informacji. Oczywiście polski kawałek internetu to tylko malutki wycinek całości. Dużo więcej informacji można znaleźć na stronach obcojęzycznych i tutaj znów wracamy do znajomości języków obcych. W niektórych zawodach, takich jak na przykład informatyk, nieznajomość angielskiego to poważne ograniczenie, ponieważ większość dokumentacji jest właśnie po angielsku. Informatyk musi być na bieżąco ze swoją branżą, a znając tylko polski, nie jest w stanie tego zrobić. To jeden z wielu przykładów, takich zawodów jest mnóstwo.

No i oczywiście wspomniane już wcześniej podróże. Mówcie co chcecie, ale Polska z roku na rok się rozwija, a społeczeństwo staje się zamożniejsze. Coraz więcej osób jest w stanie pozwolić sobie na zagraniczne wyjazdy i luksusowe wakacje. Co to jednak za wakacje, jeśli na każdym kroku trzeba się martwić i stresować tym, że nie dogadasz się w hotelowej recepcji, w sklepie, na lotnisku. Że każdy niespodziewany problem urasta do rangi katastrofy i zupełnie niszczy cały urlop. Ludzie unikają tego wykupując wycieczki w biurach podróży, gdzie mają zawsze ze sobą przewodnika, który jest ich opiekunem i zawsze pomoże w kontaktach z lokalną społecznością. Absolutnie nie neguję takiego sposobu podróżowania, trzeba sobie radzić, ale z drugiej strony… czy samodzielnie zaplanowana podróż i całkowita wolność co do miejsca, terminu i długości pobytu nie są warte tego, aby jednak trochę tego języka się poduczyć? Poza tym… samodzielne podróże mogą być znacznie tańsze :)

.

Jak uczyć się obcych języków?

Jest kilka metod nauki języka obcego, jedne lepsze, inne gorsze. Z tych lepszych warto zwrócić uwagę na:

1. Samodzielną naukę za pomocą darmowych serwisów internetowych. Można samemu nauczyć się języka, ale wymaga to samozaparcia, dyscypliny i dużych, dużych chęci. Problem polega na tym, że nauka samodzielna jest trudna. Nikt nas nie kontroluje, nikt nas nie motywuje, nikt nie popycha nas do przodu. Musimy to robić sami, a po pierwszych kilku tygodniach zazwyczaj zapał mija i niewiele osób jest w stanie utrzymać swoje zaangażowanie na wystarczająco wysokim poziomie, aby systematycznie kontynuować naukę. Jeżeli jednak ktoś czuje, że to właśnie jest dla niego odpowiednia droga, to polecam zajrzeć do serwisu Duolingo. Podoba mi się ich prostota i metoda nauczania, a dodatkowo mają aplikację na smartfony :)

2. Naukę samodzielną, ale wspomaganą zajęciami lub konwersacjami z profesjonalnym nauczycielem/speakerem. To dobre rozwiązanie dla osób, które cenią sobie elastyczność czasową. Chcą część nauki realizować samodzielnie, a co jakiś czas, powiedzmy raz w tygodniu, spotkać się z lektorem, nauczycielem, native speakerem, aby sprawdzić swój postęp, wyjaśnić wątpliwości, poćwiczyć wymowę, zapytać o trudne lub niejasne zagadnienia gramatyczne. Z taką osobą można się umówić w dogodnym terminie, który zawsze można zmienić i dopasować do indywidualnego rozkładu dnia. Fantastyczne rozwiązanie dla osób, które dużo pracują, ale mimo wszystko chcą się rozwijać. Takie lekcje można sobie zorganizować przez internet i uczyć się bez wychodzenia z domu (na przykład przez Skype). Jeśli taki sposób nauki języków Ci się podoba i interesuje Cię na przykład indywidualna nauka języka przez Skype, to koniecznie zajrzyj do serwisu Preply.

3. Naukę w prywatnej szkole językowej. To metoda, która kiedyś była ta najpopularniejszą, ale internet zaczyna spychać ją na dalszy plan. Wciąż jednak trzyma się mocno i jest popularna, szczególnie wśród osób, które wymagają stałego nadzoru (bata nad głową) lub są mniej obeznane z obsługą komputera. Z takich szkół korzysta wielu uczniów, ponieważ dzięki tej metodzie rodzice mają tak zwany „święty spokój”, ufając że prywatna szkoła i jej nauczyciele zadbają o odpowiedni postęp, trzeba im tylko zapłacić. Nie zawsze to tak działa, bo ciężko uczy się kogoś, kto uczyć się nie chce i chodzi na lekcje z przymusu, ale w mentalności wielu rodziców klasyczna szkoła wciąż pozostaje numerem jeden. Nie pokuszę się tutaj o promowanie najlepszej moim zdaniem szkoły, bo te zazwyczaj są bardzo lokalne i zwyczajnie nie znam tego rynku wystarczająco dobrze. Jeżeli ktoś jest z Pabianic, to na pewno mogę polecić szkołę języka angielskiego TEST. Znam właścicielkę, panią Elżbietę, i wiem, że można polegać zarówno na niej jak i na pozostałych pracownikach szkoły, informacja z pierwszej ręki :)

Pamiętaj również, że najlepiej uczyć się języków w młodości, dlatego zadbaj o to, aby odpowiednio wyedukować swoje dzieci. Ja do naszej córki mówię po angielsku od kilku lat i efekty są fantastyczne. Więcej o tym można przeczytać tutaj: http://jakzdrowozyc.pl/dwujezyczne-dziecko-nauczyc-malucha-dwoch-jezykow/

.

Obojętnie jaką metodę wybierzesz, pamiętaj że najważniejsza jest motywacja i podtrzymywanie początkowego zapału do nauki. Z pomocą mogą Ci przyjść nasze artykuły:

http://jakzdrowozyc.pl/latarnia-morska-wizualizacja-celu/

http://jakzdrowozyc.pl/wyznaczanie-celow-skutecznie-planowac-realizowac-postanowienia/

.

Powodzenia, trzymamy kciuki :)

.

6 Responses

  1. Gadulec

    Na dniach pojawi się u mnie tekst o tym jak skutecznie uczyć się języków obcych. Nieco inny niż Twój, ale oczywiście zgadzam się z Tobą w 100%. Uważam, że w tym momencie języki obce to podstawa. Każdy powinien znać angielski co najmniej w stopniu komunikatywnym. Dobrze też mówić w drugim języku np. po hiszpańsku, niemiecku czy francusku.

    Odpowiedz
  2. Emilia Lis

    Pamiętam jak w liceum lektor angielskiego stwierdził, że angielski to nie jest język obcy, to tak samo jak polski – każdy powinien mówić w tym języku i to żaden wyczyn mówić po angielsku. Coś w tym jest… to powinna być podstawa. Dla mnie najgorszą zmorą jest zapominanie tego co umiałam, bo nie używam, nie muszę. W liceum mówiłam świetnie po niemiecku, ale dziś pewnie bym dukała bo kompletnie nie mam okazji do używania języka. Z hiszpańskim jest już lepiej, bo chociaż sama do siebie mówię, jednak nie ma się co usprawiedliwiać. Dziś w świecie internetu można wszystko, tylko chęci i silnej woli brak;)

    Odpowiedz
  3. Kamila

    Bardzo fajny tekst, niby sprawa oczywista, ale jednak warto caly czas to podkreslac. Znajomosc jezykow obcych bardzo ulatwia zycie, nie tylko w podrozy, ale takze w znalezieniu pracy. Tyle ze nie wystarczy teraz jezyk angielski plus niemiecki czy francuski bardziej „w cenie” sa jezyki skandynawskie czy tez inne bardziej oryginalne. Jesli chodzi o nauke jezyka obcego to mysle,ze wszystko zalezy od determinacji i od naszej motywacji. Musimy sobie zadac pytanie dlaczego sie chcemy nauczyc danego jezyka? Po co to nam? Moim zdaniem najlepszym wyjsciem jest jednak wyjazd czy na studia czy tez na praktyki lub zrobienie sobie gap year i podroz. To najlepszy sposob, zeby nasiaknac jezykiem. A co do nauki od kolyski to jestem jak najbardziej za i razem z mezem tez chcemy nasze dzieci uczyc od poczatku jezykow obcych. pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  4. Marta | Zafascynowana życiem

    Korzystałam z Duolingo jakiś czas temu i byłam bardzo zadowolona. Uczyłam się hiszpańskiego – po jakimś czasie ćwiczenia okazały się już zbyt nużące, ale jestem na tak dla tej aplikacji, jeśli jest się początkującym :) Jutro natomiast kończę swój kurs Business English – zapisałam się, bo zawsze chciałam taki skończyć.

    Odpowiedz
  5. Olga

    Moi rodzice z tego samego powodu nie chca nigdzie jechac za granice, a to smutne bo uwielbiaja zwiedzac. Znalazlam na langzie.pl dla nich bardzo tani kurs jezykowy i ciagle mobilizuje ich do nauki 😀

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *