Kuchnia dla biegaczy – recenzja książki i KONKURS

55

Czy wiesz, że w Warszawie cyklicznie odbywa się Bieg Wegański, promujący dietę roślinną hasłem Łatwiej niż myślisz?

Mieliśmy przyjemność wziąć udział w pierwszej edycji tego biegu w 2014 i było naprawdę fajnie. Moc pozytywnej energii płynęła od organizatorów do uczestników i od uczestników do organizatorów. Można było zobaczyć dziewczynę przebraną za kapustę i Veganowego Pana Bananaczyli chłopaka, który startuje w biegach przebrany za banana. Istne szaleństwo :) Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o biegu zajrzyj tutaj biegweganski.pl, lub poszukaj na Facebooku facebook.com/pierwszy.bieg.weganski.

Bieg organizuje ekipa Run Vegan, pod przewodnictwem Violetty Domaradzkiej. Violka jest niesamowita, potrafi przebiec 160 km, a na trening wychodzi o 5 rano. Do tego pracuje, ma córkę, dwa psy i aktywnie działa na rzecz diety roślinnej. Ktoś jeszcze myśli, że bez mięsa człowiek nie ma siły, ma anemię i spędza cały dzień na zamartwianiu się?? :) Chcesz bliżej poznać Viollettę to zajrzyj na jej funpage na facebooku Vi Runs Vegan.

A ostatnio Violetta wydała książkę łączącą jej dwie pasje czyli dietę roślinną i bieganie. Współautorami książki są Robert Zakrzewski i Damian Parol.

.

KUCHNIA ROŚLINNA DLA BIEGACZY

Pierwsza część książki to najważniejsze informacje o tym jak dobrze zbilansować dietę roślinną. O czym należy pamiętać, jakie badania robić, jakie witaminy suplementować. Wszystko napisane zrozumiałym językiem i bardzo zwięźle. Przydatny poradnik dla każdej osoby, która nie ma dużej wiedzy z zakresu dietetyki, a chce prawidłowo się odżywiać. Ta część napisana jest przez dietetyka Damiana Parola. Damian jest członkiem fundacji WIEMY CO JEMY, oraz prowadzi własnego bloga. Często zaglądam na obie te strony i bardzo polecam.

W dalszej części książki znajdują się przepisy na dania kuchni roślinnej podzielone posiłkami (śniadanie, drugie śniadanie, zupy, dania główne, pasty do chleba, desery i koktajle). Przepisy są dostosowane dla biegaczy, czyli krótko mówiąc można się najeść :) Są makarony w wielu odsłonach,  jest kasza, ryż, kanapki. Autorzy udowadniają, że dieta roślinna to nie tylko sałatki i surówki. Jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z dietą roślinną i nie bardzo wiesz jak zjeść tofu, to w książce znajdziesz kilka ciekawych pomysłów. Wszystkie przepisy są proste w przygotowaniu i nie zawierają skomplikowanych składników. To duży plus, bo czasami jak czytam wegańskie przepisy (szczególnie na amerykańskich portalach) to połowy produktów nie znam i nie wiem gdzie kupić. A w tej książce jest Łatwiej niż myślisz :)

Wiele dań robimy bardzo podobnych, np. kotlety z soczewicy i buraków czy leczo. W końcu też jesteśmy biegaczami na diecie roślinnej. Ale są też przepisy, które zaskoczyły mnie totalnie, no bo słyszał ktoś o zupie bananowej? I to z pieczarkami i natką pietruszki? :)

Kilka przepisów zaznaczyłam sobie i zrobię na pewno. Zacznę od tarty z burakami. Przepisu nie zdradzam, zajrzyjcie do książki :)

Na deser autorzy przygotowali dla nas kilka historii ze swojej biegowej kariery i dłuższą opowieść o biegu na 100 mil. Całość udekorowana jest pięknymi zdjęciami potraw i biegowych ścieżek.

Książka dla każdego kto szuka urozmaicenia swoich posiłków, nowych inspiracji. Dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z dietą roślinną, jak i tych którzy jedzą mięso ale nie boją się nowych wyzwań i smaków. Polecam!!

Książkę do recenzji dostaliśmy od wydawnictwa Publicat, bardzo dziękujemy :)

Ale to jeszcze nie koniec!!! :)

Książka KUCHNIA DLA BIEGACZY miała premierę 23 września czyli w urodziny Tomka, a jak urodziny to prezenty :)

.

Druga książka od wydawnictwa Publicat powędruje bezpośrednio do jednego z naszych czytelników.

Regulamin i zasady konkursu:

1. Dokończ jedno z dwóch podanych niżej zdań, wpisując odpowiedź w komentarzu do tego posta.

Lubię posiłki roślinne bo ___________

Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to __________

2. Na odpowiedzi czekamy do końca dnia w czwartek 8 października 2015.

3. Wygrywa osoba, której odpowiedź najbardziej nam się spodoba. Zwycięzcę wyłonimy w piątek 9 października.

4. Nagrodą w konkursie jest książka KUCHNIA DLA BIEGACZY.

To jak, kto chce książkę?? :)

.

PODOBA CI SIĘ TEN TEKST?

INDYWIDUALNA3.pngSprawdź naszą Indywidualną Opiekę Trenerską!

  • Chcesz zacząć się ruszać ale nie wiesz jak zacząć?
  • Chcesz zrzucić kilka zbędnych kilogramów, spalić niepotrzebny tłuszcz?
  • Chcesz przebiec swoje pierwsze 10 kilometrów?
  • Chcesz poprawić swój wynik na określonym dystansie ale nie wiesz jak to zrobić?
  • A może po prostu chcesz żyć aktywniej?

Możemy Ci pomóc! Indywidualna Opieka Trenerska to ustalony indywidualnie z Tobą i skomponowany specjalnie pod Ciebie zestaw treningów i ćwiczeń, których zadaniem jest pomóc Ci osiągnąć Twoje cele, jakie by one nie były. Przeczytaj więcej klikając tutaj…

.

55 Responses

  1. Marta

    Lubię posiłki roślinne bo są różnorodne.

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to dać im pasztet z soczewicy ze śliwką i chodzić z uśmiechem na twarzy każdego dnia :)

    Odpowiedz
    • Iwona Wolińska

      Lubie posiłki roślinne, bo są przepyszne i mają niesamowite walory smakowe, jak żadne inne!

      Mój sposób, aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to
      przygotowywać dla nich posiłki wegańskie: wykwintne, niespotykane nigdzie indziej, jak tylko w kuchni Yvy!:))

      Odpowiedz
  2. Marian
    Marian

    My chcemy książkę! :)

    Lubię posiłki roślinne bo wtedy mam pewność, że każdy talerz jedzenia jest dobry dla mojego organizmu.

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to przygotowanie im wigilijnego bigosu z tofu!

    Odpowiedz
  3. Gohan

    Lubię posiłki roślinne bo często są mega kolorowe, a nawet jak wyglądają jak kupa to są smaczne 😛

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to wpitalanie surowych kalafiorów. Jak nie ogarną to już ich sprawa 😛

    Odpowiedz
  4. Ania

    Lubię posiłki roślinne, inne mnie nie ruszają:-) ani nie rozruszają.

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna, to po prostu ją tworzyć, a zapach, kolor, tekstura, w końcu i smak sam ich przeciągnie na jasną stronę mocy.

    Odpowiedz
  5. joanna

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to przebiegnięcie 110km jedząc w tym czasie rodzynki, figi i daktyle.

    Odpowiedz
  6. Ania

    Lubię posiłki roślinne ponieważ jestem z gatunku ludzi roślinożernych, kocham zwierzęce towarzystwo nie na talerzu i lubię jeść kolorowo.

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom że kuchnia roślinna jest świetna to po prostu zaprosić ich na posiłek. Zaserwowałabym pasztet z cukini który uwielbiam i zupę z czerwonej soczewicy. Dobrym pomysłem jest też zaproszenie do wegańskiego bistro avokado. W świecie bez mięsa na talerzu jest smacznie i lekko.

    Odpowiedz
  7. Madziulka

    Lubię posiłki roślinne bo uczą szacunku do świata i najlepiej nas odżywiają.
    Mój sposób aby pokazać mięsożercą, że kuchnia roślinna jest świetna to chodzenie z podniesioną głową i uśmiech od ucha do ucha.

    Odpowiedz
      • abakercja

        Lubię posiłki roślinne, bo są kolorowe i chrupiące. Dają uczucie sytości a jednocześnie lekkości i siły. Roślinki cenię również za to, że nie wymagają przechowywania w lodówce 😉

        Odpowiedz
  8. Tynka

    Lubię posiłki roślinne bo są kolorowe, smaczne i etyczne, a do tego kocham patrzeć, jak „przeciwnicy warzyw” się nimi zajadają. ^^

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to gotowanie nowych rzeczy z wydawałoby się „nudnych” warzyw i karmienie do oporu plus ryjek w kształt banana, figura gruszki plus mózg cebuli, aby promować rośliny całą sobą. 😉 No i kiedy ich wymijam podczas biegu, ale nie zawstydzajmy ich…

    Odpowiedz
  9. Asia | Byłem tu. Tony Halik.

    Bardzo lubię czasami zjeść coś wegetariańskiego lub wegańskiego, bo naprawdę można wyczarować coś cudownego z roślin, ale chyba nie umiałabym jednak całkowicie zrezygnować z pokarmów nieroślinnych (z różnych powodów). Tak czy inaczej z przyjemnością wypróbowałabym niektóre przepisy z tej książki.
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

    Odpowiedz
  10. Beata

    Lubię posiłki roślinne, bo są pyszne, zdrowe i mega kolorowe
    cieszą oczy, nos i brzucha, a przy ich robieniu nie ucierpi nawet mucha!

    Odpowiedz
  11. follow the fruit

    Lubię posiłki roślinne bo są wypełnione po brzegi życiem, energią i szczęściem. Każdy jest inny, każdy smakuje wyjątkowo i każdy daje mi niespożytą siłę do robienia tego, co najbardziej kocham.

    Odpowiedz
  12. Zuza

    Mój sposób, aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to wyczarować przepyszny krem z awokado, kakao oraz banana i patrzeć jak wylizują miseczki do czysta. Nawet największy fan schabowego nie oprze się temu deserowi hrabiego!

    Odpowiedz
  13. Julia

    Lubię posiłki roślinne, bo… są zdrowe, a moje ciało i głowa czują się po nich doskonale. Biegam maratony i robię życiówki po owsiance z orzechami i sezonowymi owocami. Funkcjonuję cały dzień na pełnych obrotach zajadając fasolkę szparagową, komosę i buraczki. Wieczorami razem z moimi psami chrupiemy marchewkę – sama nie wiem, kto ją bardziej uwielbia – moja chłopaki, czy ja ;). Na tych wszystkich brokułach, kalarepach, zbożach, zieleninach, owocach i warzywach żyję już szesnaście lat, od kilku biegam i niezmiennie – nie tylko, lubię, ale uwielbiam posiłki roślinne, bo poza zdrowiem i mocą, dają mi komfort niewspółuczestniczenia w krzywdzie wyrządzanej zwierzakom.

    Odpowiedz
  14. Marta

    Lubię posiłki roślinne bo dają mi energię i zdrowie.

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to zostawić ich w tyle na zawodach i na zajęciach fitness, usłyszeć: „jak patrzę na Ciebie to naprawdę zastanawiam się nad odrzuceniem mięsa”.

    Odpowiedz
  15. Ewa

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to przygotowywanie dla nich potraw które do złudzenia przypominają te mięsne, a w całości są wykonane z produktów roślinnych :) na przykład kotleciki z czerwonej soczewicy z pieczarkami i pietruszką albo pasztet soczewicowy z żurawiną. Pyyyyychota! no i moim mięsożercom smakowało 😉

    Odpowiedz
  16. Trzpiot

    Lubię posiłki roślinne bo wprowadzają powiew egzotyki do mojej tradycyjnej mięsożernej kuchni.
    Mój sposób na pokazanie mięsożercom (również sobie) że kuchnia roślinna jest świetna to zaprosić ich na najlepszy pod słońcem hummus zrobiony przez mojego Syna :)

    Odpowiedz
  17. Marta

    Lubię posiłki roślinne, bo rośliny dają ogrom możliwości. Uwielbiam gotować i to właśnie wtedy, gdy mam pod ręką mnóstwo warzyw, przygotowuję najsmaczniejsze i najpiękniejsze potrawy. Ich różnorodność pozwala wprowadzić lato do domu nawet w środku zimy :)

    Odpowiedz
  18. Ewelina

    Lubię posiłki roślinne bo są pełne wartości odżywczych,witamin i minerałów. Kuchnia roślinna nauczyła mnie wydobywać pełnię smaków i aromatów z najprostszych składników. Posiłki odżywiają nie tylko moje ciało, ale i duszę. Myśl, że jem jedzenie wolne od jakiegokolwiek okrucieństwa zapala mnie do działania.

    Odpowiedz
  19. Asia

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to promowanie aktywnego stylu życia i ukazywanie na własnym przykładzie , że można z życia czerpać 100% przyjemność będąc na weganizmie. Na co dzień pracuję w schronisku dla zwierząt. Pomoc i kontakt ze zwierzętami daje mi ogromną satysfakcje, poprzez taki rodzaj pracy zaspokajam wewnątrz potrzebę niesienia pomoc. Radość w oczach czworonożnych przyjaciół, jest niewspółmierna z wykonywaną pracą. Nauczyłam się w tym miejscu, że każde zwierzę bez względu na gatunek zasługuje na szacunek. Nie ważne, czy jest to dojrzały pies skazany na dożywocie w schroniskowej klatce, czy też świnia, której udało się uciec przed rzeźnią. Poprzez namacalny kontakt kształtuje w ludziach wrażliwość. Do ludzi bardziej dociera przesłanie, że każde zwierzę potrafi przeżywać chwilę szczęścia, a także cierpieć niekoniecznie z fizycznego bólu, ale prowadząc codzienną wegetacje. Poza pracą studiuję wychowanie fizyczne i poświęcam się pasji. Wielu ludziom wydaje się, że zdrowy tryb życia nie jest możliwy będąc na diecie wegańskiej. Ja wychodzę naprzeciw takim stereotypom. Suche hasła nie mają takiej siły przebicia jak osoba, z którą mają styczność na co dzień. Moją pasją jest bieganie, to darmowa dawka energii, lepsza wydolność i odporność. Uwielbiam ten sport, bo można biegać wszędzie i o każdej porze, jednocześnie jest ekonomiczny i ekologiczny, a przy moim trybie życia czasem ciężko jest wykrzesać 2h na przebieżkę. Po biegu wracam z uśmiechem na twarzy i spokojną głową. Dodatkowo kształtuje charakter, pokonuje bariery w głowie i ciele. Dzięki bieganiu i przejściu na weganizm jem świadomie i bardziej różnorodnie. W moich posiłkach bazę stanowi makaron i warzywa, choć ostatnio jestem zauroczona kaszą. Dominuje kasza jaglana, pęczak i komosa ryżowa. Uwielbiam kasze jaglaną z gruszką i nerkowcami. Trzy lata temu przeszłam na wegetarianizm, od tego roku jestem weganką. Czuję się zdrowsza i mam więcej energii do czegokolwiek. Cieszę się ,że kilka lat temu pojawiła się na mojej ścieżce życia osoba, która uświadomiła mnie, że zwierzęta hodowlane tak samo odczuwają emocje i cierpienie jak zwierzęta towarzyskie. Teraz ja chcę zachęcać ludzi do diety roślinnej i pokazywać, że wybór należy do nas samych, a nie od opinii innych ludzi, które przekazywane są za pośrednictwem mediów. Chciałabym mieć książkę, w której zawarte są wskazówki dotyczące postępowania będąc na diecie roślinnej. Być może książka zachęciłaby moich znajomych do urozmaicenia swoich posiłków o dania roślinne i byłaby pięknym zalążkiem przejścia na weganizm. :)

    Odpowiedz
  20. Marta

    Lubię posiłki roślinne bo są nie tylko smaczne i zdrowe, ale też piękne i kolorowe! Nim więcej kolorów na talerzu, tym więcej energii i radości w życiu!

    Odpowiedz
  21. Inka

    Mój sposób na pokazanie mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to napełnienie ich głodnych brzuszków czymś zdrowym a zarazem pysznym!

    Odpowiedz
  22. balkanyrudej

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to przede wszystkim zachęcenie ich, do spróbowania kuchni wege i vegan. Pamiętam jak dziś, gdy zabrałam mojego tatę do pewnej wegańskiej burgerowni. Nie do końca przekonany był do tego pomysłu, jednak kiedy otrzymał swojego burgera, cały czas się mnie dopytywał: „Ale to na pewno nie jest mielony??”. Od tamtej pory dość często bywaliśmy tam wspólnie, bo zachwyciła go idea burgerów, które nie dość, że w 100% zrobione z roślin, to jeszcze smakują aż tak dobrze. No właśnie – wiele osób uważa kuchnię roślinną za mdłą i niesmaczną. Ja eksperymentuję w kuchni z wegańskimi i wegetariańskimi potrawami, będącymi wariacją na temat bałkańskich smaków. Mięsożercy nie są w stanie się oprzeć i przyznają, że mogliby tak jadać na co dzień. A choć ostatnio nie biegam, to nadal jedną z moich ulubionych aktywności jest chodzenie (długodystansowe) po górach. I co? Jako wegetarianka świetnie sobie radzę, nie umieram z głodu i mam niespożyte zapasy energii :)

    Odpowiedz
  23. Ola

    Lubię kuchnię roślinną bo: daje siłę, inspiruje, wciąga i jest pyszna!
    Mój sposób na pokazanie mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to bycie „role model” (zdrowe włosy i paznokcie, młody wygląd, siła i motywacja by uprawiać sport, zero chorób, zaangażowana, szczęśliwa mama i pracownik korpo) 😉
    Kuchnia roślinna i żadna inna!

    Odpowiedz
  24. Megi

    Lubię posiłki roślinne m. in. dlatego, że rezygnując z mięsa stałam się kreatywna w kuchni, ale nie tylko. Otworzyłam swój umysł na głębię jaką daje smak roślin, inspiruję się ich kolorami, nieograniczoną różnorodnością smaków, a gotowanie to dla mnie fun! Ta radość przekłada się również na inne aspekty życia. Mam więcej energii i czuję, że choć niejedząc mięsa ograniczylam zakres spożywanych produktów, to tak naprawdę on wcale nie zubożał, a wzbogacił się o ten ogrom, który był wcześniej nieodkryty. To tak pokrótce 😉

    Mój sposób na miesozernych jest taki, że każdy niedzielny obiad spędzamy przy wspólnym stole (z przyjaciółmi). Ja gotuję, oni zajadą. Nie mogą już żyć bez moich obiadkow! :) A do pracy noszę dania smaczne, kolorowe i cudnie pachnące. Wszyscy mi zaglądają do talerza i dopytują co jem, a potem… Nastepnego dnia przynoszą to samo! Mówią, że ich inspiruję:)

    Odpowiedz
  25. koriolan1

    Lubię posiłki roślinne bo są smaczne i zdrowe.
    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to wspomnienie o Wigilii Bożego Narodzenia, gdzie wszystkie potrawy są bezmięsne a raczej nie znam osób, którym nie smakuje jedzenie podczas tej uroczystej kolacji. Ktoś powie, że przecież jest ryba, ale przecież nie jest to reguła i nie wszyscy muszą ją zjeść.

    Odpowiedz
  26. Magda

    Lubie posiłki roślinne, bo po prostu są bardzo smaczne. :)
    A mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to również po prostu częstowanie ich przygotowanymi przeze mnie posiłkami, które zawsze im smakują. :)

    Odpowiedz
  27. Asik

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to uraczyć ich obiadem składającym się z wegaburgerów z buraka (wegaburger biegacza), które wygrały z mięsnym burgerem. Rodzinka była zachwycona i zjadła cały zapas. Promuję dietę roślinną wśród rodziny i znajomych. Do tej pory nikt nie narzekała, a nawet są zdziwieni jakie smaczne cuda robi się z roślin i warzyw. Jestem wielką fanką diety roślinnej bo jest tania, smaczna, kolorowa i czuję się po niej lekko. Daje mi pawera do codziennych treningów biegowych.

    Odpowiedz
  28. Asik

    Lubię dietę roślinną bo jest tania, smaczna, produkty są ogólnodostępne oraz daje mi mega Powera do codziennego treningu biegowego.
    Dieta roślinna jest urozmaicona. Można cudne potrawy wyczarować przy niewielkich nakładach czasowych i finansowych. Polecam każdemu. Moja rodzinna jest mięsożerna , ale posiłki wege wcinają, aż im się uszy trzęsą.

    Odpowiedz
  29. Iza

    Lubie posiłki roślinne bo są lekkie, pełnowartościowe i w większości lekkostrawne.
    Mój sposób na aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to pokazać, że kuchnia roślinna jest smaczna, zapewnia niezbędne składniki dla organizmu, także w przypadku intensywnego uprawiania sportu, jest bardzo różnorodna, prosta w przyrządzaniu, zaś w obecnych czasach produkty są stosunkowo łatwo dostępne i niedrogie, co mogę wykazać zapraszając znajomych na przyrządzony przez siebie obiad serwując np. wegetariańskie curry.

    Odpowiedz
  30. Miłka

    Lubię posiłki roślinne, ponieważ są one uniwersalne. Dieta roślinna jest dietą uniwersalną, a więc dobrą dla wszystkich osób. Takich, które unikają spożycia mięsa, alergików, czy osób które nie tolerują laktozy, bądź glutenu. Bardzo ważne jest to, że roślinny są podstawą diety nie tylko wegetariańskiej, ale także niskotłuszczowej i lekkostrawnej. Ponadto posiłki roślinne to jedyne posiłki, jakie może zjeść każdy. Istotnym aspektem jest to, iż posiłki roślinne idealnie nadają się dla osób dbających o linię, ponieważ są one niskokaloryczne, a sycące i treściwe. Jestem bardzo aktywną osobą, ponieważ biegam, ćwiczę na siłowni, w mieszkaniu, przemieszczam się rowerem i ważne jest dla mnie to, co znajduje się na moim talerzu. A posiłki roślinne są podstawą zdrowego i racjonalnego żywienia. Jestem świadoma tego, iż posiłki roślinne dobrze wpływają na profilaktykę chorób cywilizacyjnych i moje samopoczucie. Dieta roślinna zapewnia nie tylko niższą masę ciała, ale także ładniejszą cerę. Ponadto rośliny zapewniają mi ogromną dawkę witamin, dzięki czemu nie muszę już korzystać z dodatkowych suplementów. Ważnym atutem posiłków roślinnych jest również aspekt ekologiczny. Przemysł mięsny odpowiada za produkcję gazów cieplarnianych. Produkcja mięsa jest nieekonomiczna i nieekologiczna, a posiłki roślinne są idealne dla mnie, jako osoby, która dba o planetę. Istotną zaletą posiłków roślinnych jest fakt, że są one po prostu smaczne. Zapewniają one wachlarz smaków i kolorów. Rośliny to ogromna baza produktów, z których można wyczarować niesamowite dania. Rośliny pobudzają moją kreatywność, dzięki ich różnorodności zawsze staram się przygotować smaczne, tanie i codziennie inne posiłki. Lubię posiłki roślinne, ponieważ korzystnie wpływają na mój układ krwionośny, sprzyjają odnawianiu się tkanek i szybkiemu gojeniu się ran. Chronią mnie przed przeziębieniami i pomagają w utrzymaniu odpowiedniej flory bakteryjnej jelit. Ponadto powodują wydalanie toksyn i gwarantują niski poziom cholesterolu. Lubię posiłki roślinne, ponieważ są one dla mnie receptą na zdrowie. Przyczyniają się do poprawy jakości mojego życia i świetnego samopoczucia.

    Odpowiedz
  31. Magda

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to byc osoba tryskajaca radoscia I zdrowiem. Uwaga to jest zarazliwe! :-)

    Odpowiedz
  32. Paulina

    Lubię posiłki roślinne, bo są kolorowe, smaczne, zdrowe i pełne energii od słońca. Mój sposób, aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna, to udowodnić że można świetnie biegać nie jedząc mięsa.

    Odpowiedz
  33. Kasia

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to zabrać na wspólne wybieganie batony mocy inspirowane przepisem Strąkmana. W końcu nie muszę nikogo przekonywać, że daktyle, rodzynki i orzechy dają radę:) Dobry wegeprzepis uruchamia wirus przechodzenia na zieloną stronę mocy. Najpierw nieśmiało proszą o kolejne receptury, potem ograniczaja mięcho (no bo tyle dobrego do spróbowania!), aż w końcu pełen sukces i kolejny 100% roślinożerca na koncie. I to bez robienia wykładów i odwoływania się do sumień. Wystarczy dobre żarełko:)

    Odpowiedz
  34. Aneta

    Lubię posiłki roślinne, bo … obudziły we mnie moje „kulinarne” „ja”. Nie przesadzam. Do 25. roku życia żywiłam się gotowymi produktami, na stołówkach, w barach. W kuchni nie miałam żadnych swoich rzeczy, lodówka służyła jako miejsce do trzymania ketchupu czy wody. Gotowanie było czymś tak zbędnym w moim życiu jak rzep na psim ogonie (choć sam rzep, a dokładnie jego korzeń jest jadalny i bardzo zdrowy ;)). Wraz ze zdobywaniem samoświadomości i pokochaniu wspinania, dieta i to co wrzucam do swojego organizmu nabrało wielkiego znaczenia. Nastąpiło Oświecenie, które wciąż trwa i jaśnieje jeszcze bardziej. Każdego dnia cuduję w kuchni, łączę nowe smaki i produkty. Nie mogę się nacieszyć (i najeść). Przeszukuję blogi kulinarne, czerpię inspirację buszując po bazarze czy Hali Mirowskiej. Kocham kolory warzyw i owoców. Kocham odkrywać nowe przyprawy. A każdy mój urlop jest podyktowany też tym, jakie owoce i warzywa znajdę w danym kraju. Kuchnia roślinna pozwala na objadanie się. A ja uwielbiam zajadać i dostarczać sobie energii, kalorii, których się nie boję.
    I nie wyobrażam sobie zmiany trybu życia. A stanie przy „garach” stało się moim hobby, tym bardziej dające frajdę, jak mogę częstować tymi potrawami moich przyjaciół. Kończę, bo czeka na mnie sałatka z mango, kaszy jaglanej z curry, kukurydzy, ruccoli, cebulki :)

    Odpowiedz
  35. kejszo

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to pokazywanie jej dobrych efektów na własnym przykładzie, jej kolorów i różnorodności na własnym stole i w donoszonych do przedszkola syna wegańskich posiłkach, bez nawracania ani udowadniania swoich racji.

    Odpowiedz
  36. Maugo

    Lubię posiłki roślinne, bo
    to najlepsze jest lekarstwo!
    Kiedy do drzwi puka chorobowy zbir,
    ja w ręce trzymam niezawodny imbir!
    Cytryna i mięta w gorące dni
    soczyste orzeźwienie dają mi.
    Zielona cukinia i pomarańczowa dynia
    idealnie nadają się na jesień do życia.
    Nie można zapomnieć też o słonecznym bananie,
    który co dzień daje energii wiele niesłychanie!
    Zjadajmy więc pyszne owoce i warzywa,
    których kolor i smak zdrowiem opływa!

    Mój sposób, aby pokazać mięsożercom,
    że kuchnia roślinna jest świetna to:
    przygotowanie super dań z tego co mam,
    i pokazanie jak kolorowe warzywka szamam!
    Jako źródło białka fasolę podaję,
    i już spekulacje na bok oddaję.
    Komosę ryżową szybko odsączam,
    i tym samym gościom źródło wapnia dołączam.
    Bo często martwią się oni o odżywcze wartości,
    których przecież w roślinach są całe mnogości!
    Na koniec na deser serwuję chia z mlekiem,
    kokosowym oczywiście i ruszam już biegiem
    na wieczorny jogging, żeby dobrze dotlenić
    umysł oraz ciało i zbędne kilogramy odgonić.

    Odpowiedz
  37. Joanna

    Mój sposób aby pokazać mięsożercom, że kuchnia roślinna jest świetna to- ugotować im coś według przepisu Marysi i Tomka 😀 😀 😀

    A lubię posiłki roślinne, bo są etyczne i zdrowe.

    Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  38. Marysia Pabich
    Marysia Pabich

    Dziękujemy za liczny udział w konkursie :) Z Waszych komentarzy płynie moc pozytywnej, zielonej energii!! Wszystkie nam się podobają i bardzo ciężko będzie wybrać. Zaczynamy obrady :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *