Jak kupować i jeść warzywa i owoce?

3

Od kiedy zrezygnowaliśmy z nabiału i mięsa znacząco wzrosła ilość zjadanych przez nas warzyw i owoców. W dyskusjach, które toczymy, ze znajomymi często padają słowa, że warzywa i owoce też nie są zdrowe bo zawierają dużo chemii.

Do tej pory moje rozumowanie było takie: warzywa, owoce, zboża owszem zawierają chemię dodaną podczas uprawy, jednakże pasza zwierząt hodowlanych zawiera tę samą lub gorszą chemię plus inne substancje np. antybiotyki. Wszystkie te związki zwierzę zjada przez miesiące a może nawet lata zanim trafi na nasz stół, zatem koncentracja ich w mięsie, które zjadamy, jest zdecydowanie większa niż bezpośrednio w roślinach.

Takie rozumowanie nawet jeżeli prawidłowe, nie powinno zwolnić nas od zastanowienia się jak zmniejszyć ilość chemii zawartej w roślinach. Prawdopodobnie nie możemy wyeliminować całej tej chemii (chyba że wszystko będziemy uprawiać we własnym ogródku) jednak warto ograniczyć ją tak bardzo jak to możliwe. Poniżej proponuję kilka kroków, które mogą w tym pomóc.

Jak i gdzie kupować warzywa i owoce?

Na rynku, a nie w markecie – owoce i warzywa w markecie pochodzą z masowych upraw, gdzie środki chemiczne są powszechnie stosowane, a rośliny wyrosły na sztucznych nawozach aby było szybciej i taniej.

Od małych sprzedawców – babcia z wiaderkiem śliwek prawdopodobnie nie używała chemicznych oprysków, warto spytać gdzie taka babcia ma działkę (czy aby przypadkiem nie przy autostradzie). Można poszukać zaufanego rolnika na wsi i kupować produkty bezpośrednio od niego.

Nieregularne – jeżeli wszystkie marchewki wyglądają identycznie powinno nas to zastanowić. Nienaturalnie duże truskawki, super okrągłe jabłka to wszystko powinno nam się wydać podejrzane.

Brudne – do czyszczenia warzyw mogą być używane silne środki chemiczne (dotyczy to głównie marchwi i ziemniaków).

Krajowe – aby owoce dotarły do nas z dalekiego kraju muszą być dodatkowo zakonserwowane.

Sezonowe – truskawki w kwietniu, kiedy jeszcze leży śnieg na pewno nie wyrosły naturalnie. To samo dotyczy pierwszych rzodkiewek i innych nowalijek. Owoce kupowane w chwili, kiedy jest na nie sezon są dodatkowo smaczniejsze i tańsze. Czyli w czerwcu jemy owsiankę z truskawkami a we wrześniu ze śliwkami. Sezonowe owoce można na zimę zamrozić (ja mrożę głównie truskawki i maliny). Zimą wybierajmy warzywa kiszone (kapusta/ogórki), owoce suszone, mrożone lub ich przetwory (kompoty/dżemy) najlepiej własnoręcznie przygotowane. Lepiej kupić mrożone polskie truskawki niż te sprowadzane z Hiszpanii.

W słoikach a nie w puszkach – alternatywą dla świeżych warzyw są ich puszkowane odpowiedniki, wnętrza puszek mogą niestety niebezpiecznie oddziaływać na jedzenie, dlatego lepiej szukać kukurydzy czy konserwowanego groszku w słoiku. Warzywa ze słoika/puszki należy opłukać ponieważ zalewa zawiera duże ilości soli i cukru.

Gdy uda nam się już kupić najlepsze warzywa, warto wiedzieć jak je zjeść aby uzyskać z nich najwięcej wartości odżywczej.

Jak jeść warzywa i owoce?

Umyć – wszystkie owoce i warzywa należy koniecznie dokładnie umyć, a jeszcze lepsze efekty uzyskamy mocząc je przez kilka minut w wodzie lub roztworze sody.

Świeże – gotowanie, pieczenie, grillowanie itd. powoduje częściową utratę cennych witamin i minerałów, jeżeli już gotujemy warzywa to najlepiej w małej ilości wody (którą później można wykorzystać np. do zupy) lub na parze. Brokuł, kalafior które przeważnie jemy gotowane idealnie sprawdzą się też w surówkach, a pokrojone surowe brukselki (które po ugotowaniu mają swój specyficzny smak) smakują zupełnie jak kapusta.

Bezpośrednio po przygotowaniu – surówki powinno się zjadać bezpośrednio po przygotowaniu, kontakt z powietrzem powoduje, iż antyoksydanty zawarte w warzywach tracą swoje właściwości do neutralizowania wolnych rodników. Przygotowane surówki dobrze jest polać oliwą, która zatrzymuje proces utleniania. Do pracy/szkoły lepiej zabrać całą marchewkę niż tartą. Soki marchewkowe i inne powinny być przechowywane w ciemnych butelkach lub pomieszczeniach ponieważ światło słoneczne również powoduje proces utleniania.

3 Responses

  1. Aniela

    Popieram w 100% nie kupujmy warzyw i owoców w marketach, nawet jeśli napisane jest, że z ekologicznej uprawy, zazwyczaj to jest ściema :/ niestety nacięłam się na takie produkty w almie, nie ma co, w każdym mieście znajdziemy na bazarku świeże owoce i warzywa, a najważniejsze bez chemii!

    Odpowiedz
  2. ralf

    Na pewno z rynku a nie marketowe. Na rynku sprzedawane warzywa sa nawozone bez ograniczen srodkami oktore tak naprawde nie sa dopuszczone do obrotu

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *