Marzenia się spełniają

9

No to ja już chyba wiem jaki będę mieć najlepszy prezent na gwiazdkę w tym roku :) Chociaż… nie widziałem jeszcze pozostałych, więc wstrzymam się z definitywnymi sądami. Życie potrafi zaskoczyć.

Odchodząc z pracy w czerwcu tego roku nie wiedziałem co dokładnie chcę robić dalej. Zastanawiałem się nad wieloma rzeczami i w końcu wymyśliłem, że chciałbym pracować z młodzieżą i to najlepiej w mojej ukochanej dyscyplinie, czyli biegu na orientację. Postanowiłem więc zacząć budować bazę pod marzenie, jakie zrodziło się w mojej głowie: bycie trenerem kadry narodowej.

Doświadczenie i wiedza to nie wszystko, więc aby mieć szanse na taką pracę musiałem przede wszystkim zadbać o formalności, bez których ani rusz. Aby być trenerem kadry trzeba mieć co najmniej papier instruktora biegu na orientację lub dyscypliny pokrewnej. Sprawdziłem, popytałem i okazało się, że ostatni kurs na instruktora BnO był jakieś 5 lat temu. Zagaiłem więc w Polskim Związku Orientacji Sportowej (PZOS) czy nie planują jakiegoś kursu zrealizować, ale odpowiedź nie była zachęcająca. Poszukałem więc szerzej i w końcu zapisałem się na kurs instruktora lekkoatletyki realizowany przez PAS w Warszawie. To właśnie tam spędziłem 7 weekendów od października do grudnia ucząc się, ćwicząc i zaliczając egzaminy. Przy tej okazji pragnę serdecznie podziękować Państwu Parfianowiczom, którzy zapewnili mi dach nad głową podczas sześciu z tych siedmiu weekendów. Mogłem dzięki temu sporo zaoszczędzić, co jest bardzo ważne dla bezrobotnego faceta z żoną i dzieckiem na utrzymaniu :) Oraz Marysi, która przez większość ostatnich weekendów była samotną matką 😉 Dziękuję serdecznie :)

Jeszcze zanim zakończył się kurs instruktora LA, PZOS ogłosił kurs instruktora Orientacji Sportowej (na który oczywiście się zapisałem). A także konkursy na trenerów Kadry Narodowej Juniorów i Seniorów w BnO i RJnO (Rowerowej Jeździe na Orientację). Niewiele się zastanawiając postanowiłem wziąć udział w konkursie na trenera Kadry Narodowej Juniorów BnO. Nie miałem nic do stracenia, trenera wybiera się raz na dwa lata, także gdybym nie zgłosił się teraz musiałbym czekać aż dwa kolejne. Moje zgłoszenie przygotowywałem kilka dni. Pomagała mi Marysia, oraz Olej i Pasza (dzięki! :)). W zgłoszeniu, które miało 7 stron chciałem pokazać przede wszystkim dwie rzeczy:

– biegam już bardzo długo, mam sporo doświadczenia i wiedzy, którą mogę przekazać innym,

– mam czas i chęci by to zrobić.

Myślałem, że będę musiał czekać na rozstrzygnięcie konkursu do końca grudnia, ale sprawy potoczyły się bardzo szybko. Nie zdążyłem się jeszcze nacieszyć uzyskaniem legitymacji instruktora lekkoatletyki (hurra!), kiedy przyszła do mnie wiadomość, która zwaliłaby mnie z nóg, gdybym akurat nie siedział :)

ZOSTAŁEM WYBRANY NOWYM TRENEREM KADRY NARODOWEJ JUNIORÓW W BIEGU NA ORIENTACJĘ NA LATA 2015-2016!!! :)

Pomimo że na chwilę wysłania zgłoszenia zrobiłem wszystko co mogłem by być jak najlepiej przygotowanym, to zdawałem sobie sprawę, że powierzenie Kadry Narodowej młodemu trenerowi to duża doza zaufania i ryzyka ze strony Zarządu PZOS. Nie sądziłem że się na to zdecydują, ale tak się stało i ogromnie się z tego cieszę. Jak sądzę pomogło mi w dużej mierze to, że stanowisko trenera, pomimo iż czasochłonne, jest nisko płatne – stąd mała liczba chętnych 😉 Uroki sportów niszowych :)

Tak czy siak decyzja zapadła, spełniło się moje marzenie (nie musiało długo czekać na realizację :)). Szykują się wspaniałe dwa lata (a może i dłużej), pełne wyzwań, przygód i emocji.

Trzymajcie kciuki za nowego trenera i całą młodzież która znajdzie się w kadrze! :)

.

9 Responses

  1. wajtek

    Go Big or …
    Super sprawa, gratulację odwagi, determinacji i całej drogi w tym kierunku. Teraz już tylko przyjemności :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *