Minimalizm – szukanie prawdziwej wartości w życiu

5

Jakiś czas temu koleżanka poleciła nam filmik z jednego z TEDxów, na którym dwóch facetów opowiada o idei, która w dzisiejszych czasach wydaje się być szalona, przynajmniej dla większości społeczeństwa. Opowiadali o pozbywaniu się przedmiotów materialnych i poszukiwaniu rzeczy, które faktycznie mają w życiu jakąś wartość. Joshua i Ryan nazwali tą ideę „minimalizm”.

.

Joshua i Ryan

Joshua po śmierci swojej mamy w 2009 roku i rozpadzie małżeństwa zaczął kwestionować wszystko, co było częścią jego życia. W poszukiwaniu nowej ścieżki dla siebie pewnego dnia zetknął się z minimalizmem i dał się wciągnąć bez reszty. Zaczął pozbywać się swoich rzeczy, aż w końcu zostało mu ich mniej niż 300. To wydaje się dużo, ale policz rzeczy, które posiadasz. Szybko się przekonasz, że to tylko malutki fragment całości. W 2011 roku porzucił swoją 12 letnią karierę i sześciocyfrową pensję roczną (w dolarach) by zostać pisarzem. W międzyczasie jeździ po świecie prezentując ideę minimalizmu innym, oraz podejmuje się dziwnych wyzwań, nieprzystających cywilizowanemu człowiekowi, takich jak życie bez internetu, 2 miesiące bez telefonu, 12 miesięcy bez kupowania rzeczy materialnych, życie bez telewizora. Jedno jest pewne – to nie jest przeciętny Amerykanin.

Ryan urodził się w 1981 roku i lubi kanapki. Jego pasją jest doradzanie ludziom. Zajmuje się tym już ponad 10 lat. Uwielbia także jazdę na desce, każdej oprócz waterboardingu. Ryan przez wiele lat pracował w korporacjach, do czasu gdy nie został zwolniony w 2010 roku. Dziś twierdzi, że to jedna z najlepszych rzeczy jakie spotkały go w życiu i dzięki temu jego życie nabrało w końcu sensu. Minimalizmem zaraził go jego przyjaciel Joshua. Dziś wspólnie z nim prowadzi stronę TheMinimalist.com i stara się zarazić swoją pasją innych ludzi.

.

Czym więc jest minimalizm?

Minimalizm to styl życia, który pomaga ludziom kwestionować rzeczy nadające temu życiu wartość. Poprzez oczyszczenie ścieżki życiowej z szumu możemy zrobić miejsce na to, co w życiu jest naprawdę ważne: zdrowie, związki, pasję, rozwój i pomoc innym. Minimalizm będzie czymś innym dla 20-latka i czymś innym dla 45-letniej mamy. Mimo różnic w postrzeganiu minimalizmu przez różnych ludzi każdego prowadzi on w to samo miejsce: więcej czasu, więcej pieniędzy i więcej wolności by żyć w sposób, który ma sens.

Żeby zacząć, wystarczy zadać sobie jedno proste pytanie: w jaki sposób Twoje życie byłoby lepsze, gdybyś posiadał(a) mniej rzeczy materialnych?

Jeżeli koncept minimalizmu wydaje Ci się interesujący, to zajrzyj na stronę theminimalist.com. Znajdziesz tam więcej o samej idei. Dowiesz się jak Joshua przygotowywał się do swojego 21-dniowego planu i jak on wyglądał.

Zachęcamy również do obejrzenia wystąpienia z TEDx.

Jak podoba Ci się taki sposób na życie? Myślisz, że to jest coś, co może pomóc odnaleźć się w chaosie codzienności? Czy może jest to kompletna strata czasu?

.

Photo by Matt Wiebie, from Flickr, CC2.0

5 Responses

  1. ILOBAHIE

    Od jakiegoś czasu – niecałego miesiąca – staram się podążać właśnie tą drogą :) To niesamowite jak po przeczytaniu niecałych trzech książek uświadomiłam sobie co jest dla mnie w życiu naprawdę ważne! :) Na swoim blogu pisałam ostatnio o książkach, które przeczytam… i już prawie to zrobiłam – polecam Wszystkim to spora dawka wiadomości, które dają do myślenia :) Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  2. Karolina

    Osobiście niezwykle mnie to rozbawiło. Posiadam 1 walizkę rzeczy, autentycznie wszystko co mam w życiu mieści się w 1 walizce. Nie mam nic więcej, i nic więcej nie potrzebuje. Często po prostu zmieniam kraj pobytu, mieszkam w 1 miejscu średnio rok, więc nie kupuje nic nowego, najwyżej wymieniam. Moja praca sprawa, że muszę być bardziej minimalistyczna niż twórca minimalizmu 😀 Jakbym policzyła każdą skarpetkę osobno, każdą kartkę dokumentów itp. to może dobiłabym do 150 rzeczy, ale poważnie w to wątpię 😀

    Odpowiedz
    • Tomek Pabich
      Tomek Pabich

      Jak widać można :) Mi ostatnio ktoś z rodziny opowiadał, że ma 3 piwnice, wszystkie zagracone „potrzebnymi” rzeczami, a na dodatek jeden pokój w mieszkaniu też przemianowali już na składzik 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *