Masz w domu małego niejadka? Sprawdź jak sobie z nim poradzić

Martwisz się, że Twoje dziecko je za mało? Masz w domu małego niejadka? A może tak tylko Ci się wydaje lub takie wątpliwości podsuwają przesadnie martwiące się babcie? Zanim zaczniesz panikować, zastanów się czy aby na pewno są powody, a potem wypróbuj nasze sposoby na zdrowe odżywianie dzieci :)

Każde dziecko jest inne i rośnie w swoim tempie. Jeżeli dziecko nie choruje i nie traci na wadze, prawdopodobnie jest właśnie takie, jakie powinno być.

Szczupłe dzieci są mniej narażone na choroby cywilizacyjne w wieku dorosłym!

Choć to stwierdzenie zostało już udowodnione w wielu badaniach, nadal rodzicom wydaje się, że ich pociechy jedzą za mało lub są zbyt chude. To może być mylne wrażenie wywołane porównaniem z rówieśnikami (aż 1/3 dzieci w Europie jest otyłych).  Dzieci się nie głodzą, ich organizm precyzyjnie sygnalizuje kiedy są głodne, a kiedy najedzone. Jeżeli w diecie dziecka nie będzie pokarmów bogatych w cukier i sól, maluch zje tyle, ile potrzebuje. To cukier i chemiczne dodatki sprawiają, że dzieci jedzą więcej niż potrzebują i objadają się bez opamiętania.

Jeśli jednak wygląd lub zdrowie dziecka bardzo Cię martwi skonsultuj się z lekarzem, a jednocześnie spróbuj samodzielnie pobudzić apetyt dziecka i zadbaj o odpowiednią jakość posiłków.

.

1. Nie karm dziecka pustymi kaloriami

Dużo ważniejsze jest to co dziecko zje niż to jak dużo. Dziecko może jeść dużo a jednocześnie być niedożywione i odczuwać skutki niedoborów witamin i minerałów. Nie popełniaj takiego błędu – zwracaj uwagę na jakość posiłków dziecka. Jeżeli dziecko je mało objętościowo należy zadbać o to aby jadło produkty o dużej gęstości odżywczej, a unikało źródeł pustych kalorii.  Rodzice mylnie uważają, że lepiej jest aby niejadek zjadł suchą bułkę lub frytki niż nic. To tylko chwilowe rozwiązanie sytuacji, które w dłuższej perspektywie pogłębia problem i może prowadzić do poważnych niedoborów. Jeżeli dziecko zaspokoi swój niewielki apetyt białym pieczywem, makaronem lub słodzonym napojem, nie będzie miało ochoty na zdrowe jedzenie (owoce i warzywa). W domu nie należy trzymać produktów, które są źródłem pustych kalorii (słodyczy, białego pieczywa, makaronu czy ryżu) w to miejsce dziecko powinno jeść warzywa, owoce i produkty pełnoziarniste. Nawet jeżeli przez pierwsze kilka dni będzie jadło mniej, szybko przyzwyczai się do nowych smaków i wróci do potrzebnego dla siebie poziomu kalorii.

.

2. Zwiększ gęstość odżywczą posiłków

Jeżeli dziecko je mało należy zadbać o to aby wszystkie zjadane pokarmy były zdrowe i wartościowe. Sama stosuję kilka sposobów na przemycanie wartościowych dodatków dla całej rodziny. W pierwszej kolejności są to koktajle, w których poza słodkimi owocami można zmiksować zielone liście, sezam czy siemię lniane. Ciemne owoce jak jagody i jeżyny maskują zielony kolor i dziecko nawet nie będzie wiedziało, że właśnie je szpinak lub jarmuż.

Przeczytaj o zdrowotnych właściwościach zielonych liści

Drugi sposób to bakalie i orzechy. To wysokokaloryczne produkty pełne ważnych dla rozwoju dziecka składników. Możesz je podawać dziecku w formie samodzielnej, zdrowej przekąski lub jako dodatek do innych dań. Posyp nimi owsiankę, sałatkę lub dodaj do jogurtu.

Kolejne świetne rozwiązanie to zupy, które można tak przygotować aby były pełnowartościowym posiłkiem. Ulubioną przez dzieci pomidorówkę wzbogacam, miksując ją z czerwoną soczewicą i dynią, podając z pełnoziarnistym makaronem lub brązowym ryżem, posypaną dużą ilością natki pietruszki. Przepisy na wartościowe zupy, znajdziesz tutaj.

niejadek

.

3. Decyduj co dziecko ma jeść i nie zmieniaj zdania

To rodzice decydują o tym co dziecko je, a słowo „nie lubię” jest często przez dzieci wykorzystywane do manipulacji dorosłymi. Jeżeli dziecko wie, że dostanie swój ulubiony chleb lub ziemniaki to dlaczego miałoby jeść coś innego? Dzieci mają swój rozum i wiedzą czego się mogą spodziewać. Nasza Hania kiedy zobaczy biały chleb lub frytki, też od razu nie lubi fasolki czy brokuła, ale gdy niezdrowych produktów nie ma w zasięgu wzroku ze smakiem zjada wszystkie warzywa i owoce.

Na rodzicach leży obowiązek dbania o zdrową dietę dziecka. Proponuję wyznaczyć jasne i zrozumiałe dla obu stron granice, np. chleba możesz zjeść tylko jedną kromkę lub słodycze jemy tylko w jednym określonym dniu w tygodniu. Dziecko nauczone, że należy dotrzymywać obietnic i wywiązywać się z umów szybko dostosuje się do nowych zasad. Ale przede wszystkim to rodzice muszą być bardzo konsekwentni i nie zmieniać zasad nawet jeśli dziecko bardzo prosi lub płacze. Raz naruszone zasady są dla dziecka sygnałem, że nie trzeba ich przestrzegać. Jeśli z jakiegoś powodu chcemy pozwolić dziecku na więcej, wyraźnie mu o tym powiedzmy i wytłumaczmy powody naszego zachowania (np. święta czy uroczystość rodzinna), ale starajmy się aby takich sytuacji było jak najmniej.

.

4. Zadbaj o odpowiednią porcję ruchu

Ruch z jednej strony pomaga spalić kalorie ale z drugiej pobudza apetyt i sprawi, że Twoje dziecko chętniej sięgnie po jedzenie. Dzięki codziennej aktywności dziecko nie tylko będzie więcej jadło ale także będzie miało silniejsze mięśnie, mocniejsze kości i większą odporność. Każda forma ruchu jest dobra, spacer, jazda na rowerze, pływanie. Wybierz to co sprawia dziecku przyjemności i baw się razem z nim :)

Sprawdź jak dużo ruchu powinno mieć każde dziecko.

.

Podsumowanie

Karmienie dziecka, szczególnie marudnego dziecka, to trudna sprawa, jednak jakkolwiek trudne by to nie było, nie możesz się poddawać, nawet po kilku niepowodzeniach. Staraj się aby posiłki były urozmaicone i kolorowe. Zdrowy organizm dziecka w swoim czasie upomni się o potrzebną mu ilość kalorii. Jeżeli chwilowo dziecko je mniej nie przejmuj się tym i nie zmuszaj go do jedzenia, ale też nie dokarmiaj pustymi kaloriami. Pilnuj jednak aby odpowiednio dużo piło, odwodnione dziecko będzie czuło się zmęczone, może marudzić i mieć problemy z koncentracją. Pamiętaj również aby nie wywierać na dziecku presji. Jedzenie powinno kojarzyć mu się z miłym czasem, spędzanym w rodzinnym gronie, to nie może być kara ani przymus. Mimo wszystko u nas nie obyło się bez kilku płaczliwych posiłków i demonstracji sił. Na szczęście dziecko nie ma żadnych dobrych argumentów by nas przekonać, a my jesteśmy cierpliwi. Musimy być :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *