Jak przekonać dziecko do zdrowego jedzenia?

1

Wszystkie dzieci (i nie tylko dzieci) uwielbiają słodycze, chrupiące przekąski, słodkie napoje. Jak zatem zadbać aby dziecko zdrowo się odżywiało?

Jedz to samo co dziecko – dzieci obserwują dorosłych i chcą być takie same. Nie można zdrowo karmić dziecka samemu jedząc jednocześnie chipsy i ciastka. My staramy się jeść to samo i najlepiej wspólnie, tak żeby Hania widziała co jemy i że nam smakuje. Jeśli Hania nie chce czegoś nawet spróbować, proszę ją żeby poszła do taty i spytała czy to jest smaczne, takie podwójne zapewnienie przeważnie działa.

Nie trzymaj w domu niezdrowego jedzenia – chyba każdy tak ma, nie tylko dzieci, że jak już zobaczy ciastka to chce je zjeść. Mnie zdecydowanie łatwiej jest nie kupić czekolady niż jej nie zjeść jeżeli już jest w domu. Myślę, że to dotyczy szczególnie dzieci, bo zajęte zabawą rzadko myślą o jedzeniu dopóki go nie zobaczą. Dlatego czekolada jest głęboko schowana, a na widoku leżą owoce, pestki dyni i orzechy.

Daj wybór – staramy się nie zmuszać Hani do jedzenia konkretnych produktów. Jeżeli jest głodna proponuję jej zawsze kilka rzeczy do wyboru: banana, jabłko, fasolkę. W ten sposób dziecko nie czuje się zmuszane do jedzenia. Najbardziej pilnujemy żeby zjadła swój zielony koktajl ale i tutaj dostaje wybór: sam czy z amarantusem, a może z ziarenkami słonecznika? Czasami takim wyborem jest czy będzie jadła sama, czy ja mam ją karmić. Takie małe oszustwo ale działa :-)

Nie zmuszaj do konkretnych potraw – jeżeli wiem, że Hania czegoś zdecydowanie nie lubi, to jej do tego nie zmuszamy ale staramy się podać to w innej postaci. Dla przykładu: jeżeli jemy kaszę z sosem pomidorowo-fasolowym to Hania dostaje suchą kaszę i dodatkowo oddzielnie fasolki. Nie zmuszam jej do jedzenia sosu. Typowych kanapek też nie je, zamiast tego dajemy jej oddzielnie chleb, pomidora i paprykę.

Rozmawiaj – to chyba najważniejszy punkt. Nigdy nie mówimy „nie bo nie”, zawsze tłumaczymy dlaczego coś jest niezdrowe, a dlaczego warzywa są zdrowe. Opowiadam jej o witaminach i uczę, że jedzenie ma wpływ na jej zdrowie. Podczas zabawy wspólnie tłumaczymy zabawkom co jest zdrowe, a co nie :)

Daj czas na poznanie nowych smaków – nie od razu Hania polubiła wszystkie smaki, ale zawsze staram się ją namówić, żeby spróbowała chociaż łyżeczkę. Jeżeli spróbuje i dalej nie chce to jej nie zmuszamy, ale kolejnym razem znowu daję jej do spróbowania. Podobno nowe potrawy trzeba próbować kilkanaście razy aby je polubić. To działa też dla dorosłych – Tomek już toleruje szpinak, oliwki i cebulę, teraz pracujemy nad czosnkiem :)

Dodawaj ulubione dodatki – niechciana czasami kasza jaglana zmienia się w bardzo dobrą i chętnie zjadaną potrawę, jeżeli tylko poleję ją musem truskawkowym lub dodam kawałki kiwi. Do niechcianej zupy czasem wsypuję kilka łyżek kukurydzy z puszki i zupa błyskawicznie znika.

Przemycaj – szukamy nowych potraw, które będą zawierały zdrowe składniki. Dziecko nie zawsze musi wiedzieć co je. Świetnie w tym celu sprawdzają się koktajle do których dodajemy między innymi awokado i mango. W innej postaci te owoce nie są przez Hanię jeszcze akceptowane.

Nie traktuj jedzenia jako kary lub nagrody – staramy się nie dopuszczać do sytuacji, kiedy słodka przekąska jest nagrodą za zjedzenie obiadu. W ten sposób dla dziecka obiad staje się przymusem i utrwala się przekonanie, że do zdrowego jedzenie trzeba się zmuszać, a przyjemne są tylko słodycze. Jeżeli w porze obiadu Hania chce coś innego – owoce lub słodycze (zdrowe przygotowane w domu) to tłumaczę jej że teraz ma pyszną zupkę, pełną witamin i proszę żeby ją zjadła.

Nie przesadzaj i nie poddawaj się – zmiana nawyków żywieniowych może zająć trochę czasu. Lepiej cieszyć się z małych zwycięstw niż martwić każdą porażką. Jeżeli dziecko któregoś dnia nie zje obiadu nic mu się nie stanie. Zgłodnieje i zje obiad później, albo schrupie coś innego (zdrową przekąskę). Dla wielu osób najlepsza może być metoda małych kroczków, czyli zmiana na początek tylko jednego posiłku, na przykład zastąpienie mleka z czekoladowymi płatkami owsianką lub białego pieczywa i makaronów ich pełnoziarnistymi odpowiednikami.

Nie wierzę, że uda nam się całkowicie wyeliminować słodycze z diety Hani, ale mam na dzieję, że polubi wiele różnych warzyw i owoców i te zdrowe przyzwyczajenia zostaną z nią do końca życia, że nie zabije ich przedszkole i szkolny sklepik pełen słodyczy. Co dokładnie je Hania możesz przeczytać w poprzednim wpisie.

Powodzenia :)

.

Jak zwiększyć odporność dzieci dzięki odżywianiu?
zwieksz-odpornosc-swojego-dziecka

.

Chcesz aby Twoje dziecko przestało chorować?

Szukasz sposobów na poprawę odporności?

Sprawdź jak mogę Ci pomóc, kliknij aby dowiedzieć się więcej!

 

One Response

  1. Joanna

    Super artykuł dot. dzieci! Będę „małpować” pomysły, jak zostanę mamą 😀
    Pozdrawiam, czekam na jeszcze :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *