Dlaczego oszczędzanie jest tak ważne? – część druga

3

…czyli co to jest procent składany i przychód pasywny? Jak zabezpieczyć swoją emeryturę?

 

W części pierwszej tego artykułu wypisałem cztery punkty, które wyjaśniają dlaczego oszczędzanie jest ważne. Dla przypomnienia:

  1. Posiadanie oszczędności pozwala na spokojne myślenie o jutrze. Niespodziewane wydatki, czy nagła utrata pracy nie napawają już przerażeniem.
  2. Posiadanie oszczędności pozwala dokonywać zakupów bez kredytów i dodatkowych kosztów z kredytem związanych
  3. Zgromadzone pieniądze z biegiem czasu generują coraz większą porcję domowego budżetu jako przychód pasywny
  4. Oszczędności stanowią dodatkowe zabezpieczenie na emeryturze

Pierwsze dwa opisałem poprzednio, a dziś zajmę się punktami 3 i 4.

Oszczędzone pieniądze produkują nowe pieniądze

Oszczędzanie pieniędzy można porównać do zbierania paneli słonecznych. Na początku masz jeden panel, który w słoneczne dni dostarcza trochę energii do Twojego domu, dzięki czemu mniej płacisz za prąd. Z biegiem czasu, kiedy paneli masz coraz więcej, ilość dostarczanej przez nie energii pokrywa całe zapotrzebowanie Twojego domu, dzięki czemu nie musisz już wcale płacić rachunków za prąd, a jeszcze później okazuje się, że wytwarzanego prądu jest na tyle dużo, że możesz jego nadwyżkę odsprzedać elektrowni, która jest gotowa za dostarczony prąd zapłacić. Uzyskujesz w związku z tym dodatkowy przychód, który sumuje się z Twoimi zarobkami. Podobnie jest z odkładanymi pieniędzmi. Na początku traktujesz je jako zabezpieczenie, które wspomaga Twój dom, Twoją rodzinę i pozwala Tobie spokojniej spać, ale z biegiem czasu ilość oszczędności rośnie i okazuje się, że to już nie jest tylko zabezpieczenie, ale także kapitał, który odpowiednio ulokowany może zapewnić Ci dodatkowe źródło przychodu.

Nie mówię w tym artykule w jaki sposób można efektywnie lokować swoje środki, ale z pewnością znasz przynajmniej kilka popularnych sposobów, takich jak:

– konta oszczędnościowe
– lokaty
– obligacje
– fundusze inwestycyjne
– akcje

To tylko kilka najbardziej znanych instrumentów finansowych. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, o których będę szerzej opowiadał w dalszych wpisach. To co istotne jest teraz to fakt, że odpowiednio ulokowane pieniądze produkują nowe pieniądze. Jeśli umieścisz uzbierane środki na lokacie, to co jakiś czas (w zależności od typu lokaty) będą Ci wypłacane odsetki od lokaty, które będą stanowić Twój dodatkowy przychód. Możesz te dodatkowe pieniądze wydać, albo ponownie zainwestować – wybór należy do Ciebie.

Cudowne właściwości procenta składanego

Jeżeli zdecydujesz, że rozsądniej będzie nie wydawać Twojego pasywnego przychodu, tylko ponownie go zainwestować, to z biegiem czasu zauważysz, że zbieranie pieniędzy idzie coraz szybciej. Najprościej rzecz ujmując wynika to z tego, że pieniądze zarobione na inwestycjach i ponownie zainwestowane będą produkować nowe pieniądze. Jeśli na lokatę włożysz 10 000 PLN i po roku je odzyskasz wraz z premią, która wynosi powiedzmy

5% * 10 000 = 500 PLN,

to jeśli ponownie zainwestujesz odzyskane 10 000 PLN oraz uzyskany zysk 500 PLN, to w kolejnym roku Twój zysk będzie wynosić

5% * 10500 = 525 PLN.

Pewnie nie robi to na Tobie większego wrażenia. Nie martw się, na mnie też nie robiło. Wynika to z tego, że siła procentu składanego jest widoczna dopiero w długiej perspektywie czasu. Przyzwyczajaj się do tej myśli. Oszczędzanie to nie sprint, nawet nie maraton. Oszczędzanie to wyścig na dystansie ultra-maratonu – trwa całe życie. Jeśli przez 40 lat będziesz systematycznie re-inwestować początkowe 10 000 PLN i zarobione odsetki (powiedzmy na 5% w skali roku), to na koniec do dyspozycji będziesz mieć sumę 70 400 PLN. Siedemdziesiąt tysięcy to może być już kwota, która robi wrażenie. Ale przecież będziesz też cały czas systematycznie oszczędzać, prawda? Ile jesteś w stanie odłożyć rocznie? Zapytałem o to Marysię, która stwierdziła, że gdyby żyła sama, to byłaby w stanie systematycznie odkładać powiedzmy 500 PLN miesięcznie. W skali roku daje to 6000 PLN. Sprawdźmy więc ile pieniędzy można mieć po 40 latach startując z kwotą 10 000 PLN i dokładając do tej kwoty co roku 6000 PLN (500 PLN miesięcznie)… 795 199 PLN. Prawie osiemset tysięcy! To już chyba robi na Tobie jakieś wrażenie, co? A pamiętaj, że z biegiem lat, wraz z rozwojem i zdobywanym doświadczeniem, będziesz zarabiać więcej i w związku z tym będziesz w stanie odkładać więcej.

Paskudna inflacja

Jeśli znasz się trochę na finansach, to pewnie pukasz się w czoło czytając poprzedni paragraf, w którym nie wspomniałem słowem o inflacji. Masz absolutną rację. Inflacja opisuje wzrost ogólnego poziomu cen. Przez inflację pieniądz traci na wartości w czasie. Tysiąc złotych dziś i tysiąc złotych za czterdzieści lat będą mieć zupełnie inną siłę nabywczą i jeśli to zdanie jest dla Ciebie nowością, to przeczytaj je ponownie, ponieważ jest niezwykle ważne. Zilustruję skutki inflacji przykładem. Powiedzmy, że obecnie kilogram bananów kosztuje średnio 4 PLN. W związku z tym za 1000 PLN jesteś w stanie kupić 250 kg bananów. Policzmy ile bananów będziesz w stanie kupić za to samo 1000 PLN za 40 lat. Do obliczeń wezmę średnią wartość inflacji za ostatnie 10 lat, czyli 2,83% (dane z wikipedii). Jeśli banany będą co roku drożeć o 2,83%, to po 40 latach 1 kg bananów będzie kosztował 12,21 PLN. Cena w ciągu tych wszystkich lat wzrosła trzykrotnie! Tak niestety działa inflacja, a co gorsze nie tylko na banany! :) W związku z tym za 40 lat mając w ręku 1000 PLN kupisz tylko niecałe 82 kg bananów, czyli 3 razy mniej niż obecnie.

Po co w takim razie oszczędzać, skoro inflacja sprawia, że zaoszczędzone pieniądze i tak tracą na wartości? Nie jest aż tak tragicznie. Jeśli co roku będziesz pilnować, aby zysk z oszczędności przewyższał inflację, to  i tak będziesz na plusie. Nie jest to wcale takie trudne. Zawsze da się znaleźć nawet lokaty bankowe oprocentowane lepiej niż wynosi aktualna inflacja, trzeba tylko chcieć.

Wrócę więc na chwilę do przykładu, w którym mam kapitał początkowy 10 000 PLN, roczne oszczędności w wysokości 6 000 PLN oraz lokatę na 5%. Jeśli zarabiane odsetki pomniejszę o inflację, to po 40 latach wynik będzie wynosił prawie 400 000 PLN. Ponieważ uwzględniłem inflację, więc to 400 tys. będzie miało taką samą siłę nabywczą jak obecnie. Wyobraź sobie ile czasu można żyć za 400 tysięcy złotych. Czy to nie jest miły dodatek do emerytury? 😉

Jeśli samodzielne policzenie takich rzeczy sprawia Ci trudność, to proponuję poświęcić chwilę czasu na zrozumienie jak działa procent składany oraz inflacja. Musisz zdawać sobie sprawę z tego jak Twoje oszczędności będą rosły w czasie, oraz w jaki sposób wpływa na nie zmiana wartości pieniądza. Ta wiedza posłuży Ci nie tylko przy liczeniu i planowaniu domowych oszczędności, ale także podczas wszelkich rozmów o finansach i długoterminowym oszczędzaniu z różnej maści doradcami. Byłem na wielu takich spotkaniach. Przekonałem się osobiście, że produkty finansowe proponowane przez doradców mają jeden cel: przywiązać do siebie klienta, najlepiej na jak najdłużej. Dotychczas nigdy nic po takim spotkaniu nie kupiłem, choć za każdym razem słuchałem z uwagą i rozważałem wiele opcji. Dzięki podstawowej wiedzy finansowej zawsze potrafiłem dostrzec wadę oferowanego produktu i samodzielnie znaleźć na rynku lepszy i tańszy.

 

Zabezpieczenie emerytalne

W jednym z poprzednich artykułów zażartowałem, że wiara w emeryturę z ZUSu nie ma sensu. Tak naprawdę ciężko jest obecnie powiedzieć co wydarzy się z kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Może być różnie, dobrze, źle, tak samo. Nie wiadomo. Patrząc na to w jaki sposób nasze państwo dba o przyszłe emerytury swoich obywateli autentycznie mam pewne obawy o swoje świadczenia na starość. Stanowi to dla mnie kolejny i ostateczny argument za tym, aby oszczędzać. I nie mówię tutaj o oszczędzaniu na nowy samochód, nowy komputer czy wakacje w Peru, ale o oszczędzaniu na starość. Kiedyś przyjdzie w moim życiu taki moment, że będę już za stary aby pracować. Nigdzie nie będą chcieli mnie zatrudnić, albo zwyczajnie nie będzie już mi się chciało. Na ile emerytury mogę liczyć? Nie wiem. Może będzie to kwota pozwalająca godnie przeżyć, a może nie. Wolałbym nie pozostawiać tej kwestii losowi i nie budzić się z ręką w nocniku. Chciałbym także nie obciążać moich dzieci odpowiedzialnością za utrzymywanie mnie na emeryturze. Dlatego właśnie potrzebuję posiadać na starość kapitał, który będzie moim emerytalnym zabezpieczeniem. Pieniądze, które pozwolą mi żyć z odsetek. Nie umiem powiedzieć ile dokładnie. Wiem natomiast, że nie chcę wszystkiego przehulać teraz, bo później mogę tego bardzo żałować.

Czy Ty także myślisz o swojej starości? Zastanawiasz się nad tym co będzie za kilkadziesiąt lat? Jeśli nie, to poświęć chwilę i zastanów się nad tym. Nie zakładaj, że i tak nie dożyjesz (czasami słyszę takie argumenty! ;)). Ufasz na tyle politykom, że pozostawisz swoją przyszłość w ich rękach? A może ufasz swoim dzieciom i rodzinie i wierzysz, że to oni będą Cię utrzymywać w razie potrzeby?
Mówi się, że wiara czyni cuda, ale w sprawach finansowych wierz przede wszystkim w siebie. Nie wiesz co zrobią inni, ale wiesz co Ty możesz zrobić i na sobie możesz polegać!

 

Wybacz mi, jeżeli uważasz że końcówka tego artykułu brzmi zbyt pesymistycznie. Z natury jestem optymistą i myślę pozytywnie, ale zawsze z dozą realizmu. Moja przyszłość finansowa to nie jest coś, co jestem gotów zostawić losowi i ufać, że jakoś to będzie. Są w życiu rzeczy, które najlepiej obserwować z boku i poczekać na rozwój wydarzeń oraz są takie, które trzeba wziąć we własne ręce. Zachęcam Cię do tego, aby finanse były jednym z tematów, które w pełni kontrolujesz. Ot choćby dla Twojego lepszego samopoczucia :) Wybieraj mądrze! :)

3 Responses

  1. Paweł

    Tomek,

    Rozbudzasz nadzieje, działasz na wyobraźnię tymi 5% w skali roku, ale mógłbyś wspomnieć o 19% podatku od dochodów kapitałowych, tzw „podatku Belki”.
    Więc albo roczne oprocentowanie będzie wynosiło 6,17% i dostaniemy te 500zł na koniec, albo oprocentowanie będzie wynosiło 5% i dostaniemy ‚tylko’ 405 PLN do ponownego zainwestowania. Warto o tym wspomnieć, żeby nikt nie poczuł się oszukany;)
    Zresztą jak byś pieniędzy nie inwestował (legalnie), to zawsze znajdzie się jakiś podatek, który będzie trzeba zapłacić z tytułu zysków.
    Ale Twoją inicjatywę zachęcania do inwestowania popieram w 100%:)

    Odpowiedz
    • Tomek Pabich
      Tomek Pabich

      Dzięki za komentarz :)
      Taj jak napisałeś podatki będą zawsze. 5% rocznie jest poglądowe i każdy może podstawić sobie tam liczbę, która mu odpowiada.
      O tym jak podatki zjadają nasze zyski będę pisał w artykułach poświęconych lokowaniu oszczędności i inwestowaniu.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *