Owsianka w podróży

Wakacje już się skończyły a ja dopiero zabrałam się za opisanie jak przygotować smaczną owsiankę bez dostępu do kuchni i prądu. Najlepsze śniadanie na biwaku :) Na szczęście wrzesień nie oznacza końca wyjazdów, studenci (przynajmniej niektórzy) mają jeszcze pół miesiąca wolnego, a pozostali mogą wykorzystać weekendy. Przed nami złota polska jesień, nie siedźmy w domu :)

Tę wersję owsianki wykorzystujemy pod namiotem, w górach, gdy nie nosimy ze sobą blendera lub kiedy nie mamy dostępu do prądu. Każdą porcję owsianki pakuję w oddzielny woreczek śniadaniowy, dzięki czemu zabieram dokładnie tyle składników ile zjemy. Mam w domu nazbierane kilka takich samych pudełek po lodach, które chowają się jedno w drugie. Woreczki z owsianką wrzucam do środka takich pudełek i śniadanie dla 3 osób (lub 3-4 śniadania dla jednej osoby) zajmuje tyle miejsca co pudełko lodów i bardzo mało waży. Jeżeli jest miejsce w plecaku to zabieramy dodatkowe świeże owoce lub dokupujemy je gdzieś po drodze.

Do dziś Tomasz wspomina jak miło było w czerwcu w Tatrach rozpocząć każdy dzień taką właśnie owsianką.

Składniki (na 1 porcję):
– 4-5 łyżek płatków owsianych górskich
– 3-4 suszone daktyle pokrojone
– garść rodzynek
– garść dowolnych orzechów i migdałów
– garść pestek słonecznika
– banan
– inne świeże owoce (truskawki, nektarynki, śliwki, jagody)

1. W domu zapakuj do woreczka śniadaniowego płatki owsiane, rodzynki, orzechy i daktyle. Można dodać także pokrojone suszone morele lub suszoną żurawinę.

2. Wieczorem wsyp zawartość torebki do miseczki i zalej zimną wodą, tak żeby woda dokładnie przykryła płatki ale nie było jej więcej. Przy takiej ilości wody zostaje ona całkowicie wchłonięta przez płatki i rano nie trzeba jej odlewać. Wykorzystując pudełko po lodach, możesz je zamknąć i mieć pewność, że do rana nic się nie wyleje. Takie śniadanie zajmuje minimalną ilość miejsca w plecaku, jest tanie, a suche składniki można przechowywać bardzo długo.

3. Polecam rozszerzyć wersję podstawową i rano wkroić banana i inne owoce.

Czasami zabieramy ze sobą mielone siemię lniane i dosypujemy do śniadania.

Smacznego! :)

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *