Pasta z bobu do chleba

2

Follow my blog with Bloglovin

Wczoraj na spacerze moja córka zapytała mnie czemu tak rzadko kupujemy bób, skoro jest taki dobry. I w sumie ma rację, bo ledwo sezon na bób się zaczął i już się kończy. Do tego kilka wyjazdów i okazuje się, że w lipcu w domu byliśmy dosłownie kilka dni, a bób kupiłam tylko dwa razy.

Na szczęście bób można również zamrozić i wykorzystać zimą. Ja zamroziłam 2 kilogramy, na więcej już nie mam miejsca. 1/3 zamrażarki zajmują truskawki, a reszta miejsca czeka na puree z dyni.

Zatem WARTO (podkreślam WARTO) skorzystać z bobu, teraz kiedy jest dostępny i najeść się po uszy. Najłatwiej oczywiście zjeść ugotowany, jeszcze parzy w ręce przy obieraniu a już moja rodzinka zaczyna się o niego kłócić :) Z bobu można też zrobić kotlety (w tym roku już chyba nie dam rady), lazanię lub pastę do chleba.

Pasta z bobu jest pyszna i ma super kolor. Dużo bardziej zielony niż przygotowywana przeze mnie pasta z zielonej soczewicy. Jeżeli lubisz charakterystyczny smak bobu, to polubisz także tę pastę :)

Składniki:
– 1 szklanka ugotowanego i obranego bobu
– garść zielonych liści (rukola, jarmuż, roszponka, szczypiorek)
– łyżka soku z cytryny
– 1/2 dojrzałego awokado (opcjonalnie)
– sól, pieprz

Wykonanie:
1. Bób ugotuj w niewielkiej ilości osolonej wody. Odcedź, poczekaj aż ostygnie i obierz.

2. Zielone liście pokrój na mniejsze kawałki.

3. Bób, liście, sok z cytryny i przyprawy umieść w pojemniku blendera (możesz również dodać 1/2 awokado). Zmiksuj na pastę.

Podawaj ze pieczywem i warzywami. Smacznego :)

pasta z bobu

2 Responses

    • Marysia Pabich
      Marysia Pabich

      Można na surowo i wtedy gotować po lekkim rozmrożeniu, ale możesz też zamrozić ugotowany. Ja bób mrożę surowy, ale np. mrożę również nadwyżki ugotowanej soczewicy i potem mam gotową do sosu.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *