Pozytywne myśli kształtują pozytywne życie

1

Budzisz się rano i zaczynasz dzień od negatywnych myśli, takich jak: „znów do pracy”, albo „jeszcze bym pospał”? Myśląc w ten sposób nastrajasz swój organizm negatywnie już od samego początku. Jeżeli zamiast tego zaprzęgniesz do pracy pozytywne myślenie i skupisz się na chwilach, które dają Ci radość, satysfakcję lub przyjemność, to rezultat będzie całkowicie odmienny.

Pozytywne myślenie to nie tylko dogmat. Dziś możemy już powiedzieć, że pozytywne myślenie zostało szeroko przebadane przez różne ośrodki naukowe na całym świecie i wyniki badań pokazują, że nasza głowa to potężne narzędzie i jeżeli nauczymy się z niego odpowiednio korzystać, to możemy osiągnąć niewyobrażalne dla wielu efekty.

.

Pozytywne myślenie w medycynie

W 2010 roku opublikowano wnioski podsumowujące wieloletnie badanie na kobietach, u których wykryto raka piersi. Z badanej grupy część kobiet została poddana specjalnej terapii psychologicznej, uczącej je jak radzić sobie z trudnymi myślami, załamaniem, depresją. Po pierwszej turze leczenia część pacjentek doświadczyła nawrotu choroby. Kobiety, które były poddane terapii psychologicznej zareagowały lepiej na tą trudną sytuację. Ich organizmy silniej zwalczały nowotwór i pacjentki żyły znacząco dłużej, niż kobiety które nie zostały poddane terapii. Podobne wyniki kilka tygodni później zostały opublikowane przez inny zespół badaczy, pracujących nad tym samym zagadnieniem. Ewidentnie w tych przypadkach pozytywne nastawienie do leczenia i choroby, akceptacja aktualnego stanu rzeczy, wiara w poprawę, wyleczenie i dożycie kolejnego dnia sprawiły, że organizm pracował mocniej, wytrwalej i z większą zapalczywością, ze wszystkich sił starając się pokonać komórki nowotworowe. Czy to nie fantastyczne, że samymi myślami możemy sprawić, by nasze ciało mocniej walczyło z chorobą?

Inne badanie przeprowadzone na grupie cukrzyków z zespołem stopy cukrzycowej pokazało, że po 24 tygodniowej terapii osoby myślące negatywnie, będące w depresji lub żyjące w ciągłym niepokoju nadal cierpiały z powodu owrzodzenia stopy (w niektórych przypadkach terapia była całkowicie nieskuteczna i wrzody nawet się nie zmniejszyły), podczas gdy u pozostałych pacjentów obserwowano całkowite ustąpienie objawów. Organizmy osób myślących negatywnie nie potrafiły równie sprawnie radzić sobie z chorobą i jej objawami, pomimo zastosowania dokładnie tej samej terapii co u pozostałych pacjentów. Czyżby negatywne myśli blokowały nasz system immunologiczny, zmniejszały naszą odporność i szanse na skuteczną walkę z chorobami? Na to wygląda.

.

Pozytywne myślenie w życiu codziennym

Warto myśleć pozytywnie nie tylko ze względu na choroby. Pozytywne myśli sprawiają, że czujemy się szczęśliwsi. Przyjrzyjmy się łańcuchowi połączonych zdarzeń, które sprawiają że tak jest. Myśląc pozytywnie jesteśmy radośni. Nasza radość jest widoczna na zewnątrz i zarażamy nią innych ludzi (na przykład poprzez uśmiech, który jest zaraźliwy tak samo jak ziewanie), co sprawia, że nasze interakcje z nimi są dużo bardziej pozytywne. Pozytywne interakcje sprzyjają pozytywnym decyzjom, co sprawia że mamy większą szansę na to, że przydarzy się nam coś dobrego, co z kolei sprawi, że będziemy jeszcze bardziej szczęśliwi.

Z drugiej strony jeżeli rozpoczniemy dzień z negatywnym nastawieniem, to ono również udzieli się osobom, które spotkamy na swojej drodze. Ludzie nie będą chętni do rozmowy z nami, czy do spędzania z nami czasu. Oparcie znajdziemy jedynie wśród tych, którzy również szukają kogoś, z kim będą mogli sobie ponarzekać na wszystko na czym świat stoi. W rezultacie maleją szanse na to, że spotka nas coś pozytywnego i nasz humor się poprawi.

Ciekawie o pozytywnym myśleniu, „chwili wdzięczności” i tym jak wpływa ona na nasz dzień opowiada Artur Makieła. Chcesz się pozytywnie nastroić na nadchodzące dni? Zapraszamy do oglądania :)

.

.

Nastroiliśmy Cie pozytywnie? Jeżeli tak, to uśmiechnij się szeroko do samego siebie i idź zrobić coś dobrego, najlepiej dla innych :) Dobro powraca :)

.

Źródła:

  1. Clin Cancer Res, 2010; 16: 3270-8
  2. Diabetologia, 2010; 53: 1590-8

One Response

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *