Tomek z jakzdrowozyc.pl szuka pracy – pomożecie?

W końcu nadszedł ten moment, kiedy trzeba się na poważnie rozejrzeć za czymś więcej niż tylko blogiem i posadą trenera. Minęły już ponad 2 lata odkąd ostatnio pracowałem na etacie, 2 piękne lata, pełne wspaniałych chwil z rodziną, najbliższymi, młodzieżą z kadry polski, młodzieżą z klubu sportowego, rodzicami z rady rodziców w przedszkolu i nowo poznanymi ludźmi.

Ci z Was, którzy śledzą nasz blog od dłuższego czasu pewnie wiedzą, że odchodząc z pracy chcieliśmy przede wszystkim zrobić sobie przerwę w tym, co robiliśmy do tej pory i spróbować czegoś nowego. Jednym z głównych założeń było pomaganie innym, dlatego powstał właśnie blog jakzdrowozyc.pl – naszym zdaniem to był najlepszy sposób na to, aby pomóc dużej liczbie osób zrozumieć jak ważne jest zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna oraz poznawanie, rozumienie i rozwijanie siebie w codziennym życiu.

.

Dlaczego dokonujemy zmian?

Wiecie co odkryliśmy przez ten czas? Że uczciwość, rzetelność i szczera prawda nie są najlepszą drogą do zarabiania pieniędzy na rynku „zdrowia”. Od samego początku wiedzieliśmy, że nasz przekaz będzie trudny, ponieważ dla większości osób bardzo odmienny od tego, co robią na co dzień. Od początku podeszliśmy do tematu uczciwie, staramy się publikować tylko sprawdzone informacje i wiarygodne metody. To oczywiście oznacza, że nie znajdziecie u nas drogi na skróty, nie poprawicie swojego stanu zdrowia w 7 dni łykając tabletki, ani nie schudniecie w dwa tygodnie smarując się specjalną maścią. To wszystko wymaga czasu, a My pomagamy naszym czytelnikom to zrozumieć i uzbroić ich w wiedzę i motywację – dwie najważniejsze naszym zdaniem rzeczy, które z powodzeniem zastąpią wszystkie suplementy diety z popularnych reklam. Biznes suplementów diety to biznes dochodowy, bo ludzie kupują je idąc na łatwiznę i wierząc w ich cudowne właściwości, ale my nie jesteśmy w tym biznesie żerującym na ludzkiej naiwności i niestety po naszej stronie płotu jest trochę trudniej o kawałek chleba.

Nie oznacza to oczywiście, że blog nic nie zarabia, ale niestety jest to za mało, aby dalej żyć tak, jak obecnie żyjemy (zobaczycie za kilkanaście dni ile kosztowała wycieczka do Nowej Zelandii ;)). Zawsze mówiłem, że powinno się zarabiać więcej, niż się wydaje. My od dwóch lat robimy odwrotnie i nie ma w tym nic złego, to była świadoma decyzja. Nadszedł jednak czas na zmiany i zdecydowaliśmy, że jedno z nas musi znaleźć pracę, aby mieć w domu dodatkowe źródło przychodów. Naturalnie wybór padł na mnie, ponieważ z naszej dwójki to ja lepiej wspominam moją pracę na etacie i nie mam problemu z tym, aby pracować tak ponownie, a z drugiej strony Marysia jest lepszą ekspertką od zdrowia, dlatego ona dalej będzie zajmować się blogiem, tak jak robi to obecnie.

.

Jakiej pracy szukam?

Przede wszystkim szukam pracy z ludźmi, którzy tak jak ja wierzą, że rzetelność, uczciwość i szacunek dla drugiego człowieka są wartościami, które należy kultywować i wspierać. Szukam firmy, która wie, że jej najważniejszą częścią są ludzie, a wykonana praca jest ważniejsza niż godziny przesiedziane w biurze. Szukam ludzi, z którymi mogę komunikować się w sposób bezpośredni, bez owijania w bawełnę, bez kłamstw, niedopowiedzeń, lub grania na czas.

Dodatkowo praca musi mi pozwolić na dalsze prowadzenie Kadry Narodowej w biegu na orientację. Po dwóch latach pracy z kadrą wiem dokładnie ile czasu potrzebuję, aby z czystym sumieniem móc powiedzieć, że dalej mogę z tą zdolną młodzieżą współpracować, a na pewno nie chcę prowadzić kadry „na odwal się”. Z czym to się wiąże? W miesiącach najważniejszych dla kadrowiczów (kwiecień – lipiec) potrzebuję mieć na tyle elastyczną pracę, abym mógł zmieścić w tym okresie około 50 dni obozowych. Może to być urlop bezpłatny, może być praca zdalna, obie opcje moim zdaniem wchodzą w grę. Praca uniemożliwiająca mi prowadzenie kadry nie interesuje mnie, a przynajmniej nie w Polsce. Jeżeli mam zostawić kadrę, to wolę wyjechać za granicę i tam pracować, a przy okazji podszkolić jeszcze Hankę w angielskim.

Last but not least – szukam pracy, która pozwoli mi wykorzystać umiejętności, które nabyłem w mojej dotychczasowej karierze.
3 lata obsługi klientów „on-site” (programy księgowe).
2 lata koordynacji projektów w firmie IT.
6 lat pracy w banku, gdzie zajmowałem się :
– analizowaniem danych,
– zarządzaniem projektami,
– zarządzaniem zespołem.

Moje najsilniejsze strony to:
– analityczny umysł dążący do optymalizacji,
– umiejętność dogadywania się z ludźmi nawet wtedy, gdy reprezentujemy odmienne stanowiska,
– znakomita znajomość angielskiego (nauczyłem córkę mówić po angielsku ;)),
– zarządzanie projektami (certyfikat PMP – nie jestem fanem certyfikatów, ale zrobiłem go z myślą, że być może kiedyś pomoże mi znaleźć pracę).

Poza tym jestem człowiekiem z pasją, pozytywnie nastawionym do życia, pełnym energii i miłości. Z moich wpisów w kategorii „Rozwój osobisty” można łatwo zauważyć, że nie należę do osób, które tylko narzekają i nic z tym nie robią, ale biorę sprawy w swoje ręce i tworzę swoją własną przyszłość.

Forma zatrudnienia jest mi obojętna.

Miejsce zatrudnienia – Łódź lub okolice, albo Warszawa z możliwością częściowej pracy zdalnej.

Jeżeli znasz kogoś, kto chciałby mnie zatrudnić na stanowisku odpowiadającym mojemu doświadczeniu i wymaganiom, proszę skontaktuj nas ze sobą. Można się do mnie odezwać poprzez formularz kontaktowy. Możesz również po prostu udostępnić ten wpis, w ten sposób również pomożesz :)

.

To symboliczny koniec pewnego etapu naszego bloga i zarazem początek kolejnego. Zawsze twierdziłem, że zmiany są dobre i myślę, że ta również zrodzi swoje owoce, być może zupełnie niespodziewane :) Zawsze trzymamy za Was kciuki, ale tym razem poproszę Was, abyście Wy trzymali je za nas :)

Z góry dziękujemy! :)

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *