Wegetarianie w Szwecji mają lepiej

2

Na połowę kwietnia już od dawna mieliśmy zaplanowany wyjazd do Szwecji. Kraina łosi to kolebka biegów na orientację i rozgrywane są tutaj jedne z największych zawodów na świecie. Jest ich w roku kilka, a my od czterech lat staramy się systematycznie zaglądać przynajmniej raz w roku.

Szwecja to piękny kraj. Skalisty i surowy, ale ludzie są bardzo mili i uczynni. Podczas naszych wyjazdów tutaj za każdym razem przekonujemy się, że w razie potrzeby zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chętny pomóc. Przez 4 lata poznaliśmy tutaj wielu wspaniałych ludzi, z którymi utrzymujemy bieżący kontakt. Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad odwiedzeniem Szwecji, to serdecznie zachęcamy.

Szwedzi charakteryzują się niskim rozwarstwieniem społecznym (z uwagi na dość równo zbalansowane zarobki w całym społeczeństwie), dużym odsetkiem osób aktywnie uprawiających sport oraz wysoką wrażliwością. Duża wrażliwość Szwedów przejawia się nie tylko w kontaktach międzyludzkich, ale doskonale widać ją także w trosce o środowisko naturalne, faunę i florę. Segregacja śmieci już pewnie nikogo nie dziwi, ale dla orientalistów ciekawą wiadomością będzie fakt, że w czasie kiedy największa liczba zwierząt przechodzi okres godowy obowiązuje zakaz organizowania biegów na orientację w lasach. Tak więc letni sezon biegowy dla orientalistów podzielony jest na dwie części: przed okresem godowym i po okresie godowym. Innym przykładem niech będzie to, że w trosce o środowisko Szwecja wydała także oficjalną rekomendację ograniczenia spożycia mięsa w codziennej diecie. Nie dziwi więc fakt, że Szwecja jest krajem, w którym żyje wielu wegan i wegetarian (drugie lub trzecie miejsce w Europie, źródła nie są jednoznaczne). To z kolei oznacza, że w Szwecji nie mamy specjalnie problemów z naszą wegańską dietą. Właściwie to mamy nawet lepiej niż w Polsce :) Poniżej znajdziesz kilka podstawowych różnic, na które zwróciliśmy uwagę.

Prowegetariańskie nastawienie restauratorów

Guacamole z supermarketu

Guacamole z supermarketu

W Polsce idąc do restauracji czasami trzeba się nieźle nakombinować aby zjeść coś wegańskiego. Wielokrotnie zdarzało się nam zamawiać dania z karty z modyfikacjami, bo typowo wegańskiego dania nie było, a kilkukrotnie musieliśmy pogodzić się z tym, że wegańskiego posiłku po prostu nie da się zjeść. Domieszka śmietany w zupie lub skwarki w pierogach z kiszoną kapustą niektórym szefom kuchni nie przeszkadzają w nazywaniu potrawy „vege”. Właściciele restauracji narzekają na wegetarian, ponieważ sprawiają kłopoty (czytaj: nie jedzą normalnego jedzenia), tylko wciąż jakieś wymysły i fanaberie… no a ci weganie to już w ogóle… :) Nie mam pretensji o brak wegańskich dań w karcie. W końcu restauracja to biznes i jeśli nie ma popytu, to nie ma podaży (wegetarian w Polsce wciąż jest względnie mało). Razi mnie tylko brak podstawowej wiedzy o potrawach dostępnych w menu i błędne nazywanie posiłków wegańskimi, kiedy takimi nie są.

W Szwecji nie ma z tym problemu. Świadomość społeczeństwa jest wyższa, co przekłada się jednocześnie na świadomość personelu w lokalach gastronomicznych. W każdej restauracji znaleźć można przynajmniej jedną potrawę wegańską, a często więcej. Choć podczas obecnego wyjazdu w większości gotujemy sami, bo ceny jedzenia w Szwecji są wyższe niż w Polsce, to jednak w trakcie rzadkich wypadów na miasto udało nam się znaleźć w menu takie pozycje jak falafel w picie lub w tortilli, a w McDonaldzie jedliśmy wegetariańską tortillę, hamburgera z fasoli (McBean) oraz owsiankę w ofercie śniadaniowej (niestety nie były specjalnie smaczne ale ważne że są i wegetarianie mają wybór). Również w hostelach, w których spaliśmy, codziennie na śniadanie była dostępna owsianka. Nawet na zawodach w prostym bufecie polowym zawsze dostępne są posiłki wegetariańskie i owoce. Milutko :)

Duży wybór gotowych produktów wegetariańskich

Na świecie istnieje wiele produktów wegańskich i wegetariańskich zastępujących tradycyjne składniki. Nie zdziwi Cię zapewne mleko sojowe, kokosowe czy ryżowe, bo to w Polsce można znaleźć w Rossmannie lub supermarketach, ale już takie rzeczy jak wegańskie lody i jogurty mogą być dla Ciebie zaskoczeniem, tak samo jak były dla nas. W konsystencji i smaku nie różnią się niczym od tradycyjnych odpowiedników, dlatego zajadamy się nimi codziennie. Kupiliśmy także pyszny hummus (pasta z cieciorki) i guacamole (pasta z avocado). Rok temu jedliśmy wegetariańskie „mięso zrobione na bazie grzybów – Quorn – (kupowaliśmy je również w Londynie). Gdyby Helena Bachman, która poczęstowała nas takim bezmięsnym daniem, nie powiedziała nam że to nie jest mięso, to byśmy nie zgadli.

Darmowe owoce dla dzieci

Darmowe owoce dla dzieci

Znając język pewnie udałoby nam się znaleźć jeszcze więcej wegańskich produktów, a zaznaczę, że to wszystko kupiliśmy w tanim (jak na Szwecję ;)) supermarkecie, a nie w specjalistycznym sklepie ze zdrową żywnością. Jak już wspomniałem o supermarketach, to przytoczę jeszcze jedną ciekawostkę: w każdym supermarkecie jaki odwiedziliśmy zaraz po wejściu można było znaleźć kosz z darmowymi owocami dla dzieci (banany, jabłka, gruszki), które maluchy mogą zjeść w trakcie robienia zakupów. Nie wiem jak na inne dzieci, ale na naszą Hanią działa to wyśmienicie. Zajęta jedzeniem smacznego owocu nie woła o słodycze i nie przeszkadza w zakupach :) Podoba mi się także pomysł sprzedawania bananów i jabłek na sztuki (w stałej cenie bez względu na wagę), w ten sposób są one oferowane na dworcach kolejowych i autobusowych, czy w małych sklepikach z gazetami. W Polsce w takich miejscach można kupić tylko batona lub słodką bułkę :(

Wegetariańskie jedzenie jest tańsze

Szwecja ma bardzo surowe wymagania jakościowe, dlatego też nie dostaniesz tutaj szynki czy kiełbasy, która w 50% składa się z wody i wypchana jest po brzegi chemią. Mięso w sklepach jest wysokiej jakości, a co za tym idzie jest cholernie drogie (szczególnie w przeliczeniu na PLN). Najtańsze mięso mielone w supermarkecie kosztuje 35 PLN/kg, pierś z kurczaka około 50 PLN/kg. Dobra wieprzowina około 70-80 PLN/kg. Wegetarianie lub weganie mogą cieszyć się tutaj ze znacznie niższych kosztów przygotowania posiłków, ponieważ ceny kasz, zbóż, orzechów, owoców i warzyw nie są tak wysokie jak ceny mięsa. W Polsce też jest taniej, jeśli porówna się posiłek wegański z posiłkiem mięsnym dobrej jakości, ale nie oszukujmy się – mało kto kupuje mięso z górnej półki.

Jak więc widzisz w przerwach pomiędzy bieganiem, zwiedzaniem, spacerami i zabawą zajadamy się przepysznym jedzeniem i cieszymy się typową Szwedzką gościnnością. Pogoda nas rozpieszcza, i chociaż właśnie nadeszło ochłodzenie, to nie zwalniamy tempa i przyjmujemy każdy dzień z otwartymi ramionami :) Dużo słońca i uśmiechu dla Ciebie i Twoich bliskich :)

P.S. Aby upewnić się, że nasze obserwacje nie są oderwane od rzeczywistości, przed publikacją tego tekstu poprosiłem o jego weryfikację naszą koleżankę mieszkającą i pracującą od kilku lat w Szwecji – Jolę Kołosińską. Pomyślałem, że jej odpowiedź może Cię zainteresować, dlatego też zamieszczam ją poniżej (oczywiście za zgodą Joli ;). Dziękuję Jola za szybkie sprawdzenie! :)

Hej Tomek!

Uważam,że artykuł jest jak najbardziej rzetelny, ponieważ od początku wiadomo,że to są Wasze obserwacje, z perspektywy turysty:) Osoba tu mieszkająca ma na pewno większy problem w rozpoznaniu tych różnic, ponieważ wszystko wydaje jej się naturalne i oczywiste 😀
Ciekawie się czyta!

Stwierdzenie, że Szwedzi charakteryzują się wrażliwością jest interesujące. Podoba mi się bardzo, bo nie wpisuje się w mit zamkniętego w sobie, zimnego Szweda, o którym tak często słyszę. Dobrze zargumentowane stwierdzenie. Zauważmy tylko,że my obracamy się w bardzo odmiennym środowisku, wśród biegaczy na orientację! Na pewno zauważasz też takie różnice w Polsce? Orientaliści są wszędzie super 😉 hehe… Dużo mieszkających tu ‚imigrantów’ ma problem z integracją i szerzy nieprawdziwe mity, długo by o tym pisać.

Tak na szybko. Ogólnie w Szwecji gwałtownie rośnie świadomość i wola wspierania lokalnych producentów! To długi temat porozmawiamy przy okazji o tym. Po za tym, nie znam wielu wegetarianów (żadnego?), ale za to znam wiele osób,które kupuje mięso z farmy, gdzie widzisz jak zwierzęta są traktowane i czym żywione, kury biegają po podwórku,etc. Kolejna szybka ciekawostka dla Ciebie: sprawdź skąd Szwedzi biorą energię! Słowo ‚sustainability’ od już kilku lat jest kluczowe w polityce państwa. Tak, nawet Włosi wysyłają swoje śmieci do Szwecji!!! Dobre, co!:) Temat rzeka!! Pracuje dużo z drobnymi, lokalnymi przedsiębiorcami i mam ciekawą perspektywę, ale zawsze miło zrobić krok w bok i zmienić punkt widzenia.

Mam tylko nadzieję, że te plotki o wrzuceniu podatku z owoców na słodycze się ziści. Nie uwierzysz ile kg ‚goodis’ rocznie zjada Szwed. Tak, wszystko ma swoje lepsze i słabsze strony :)

Pozdrawiam!

2 Responses

  1. Grazyna

    Jestem początkującym weganem i dużo inspiracji czerpie z waszego bloga. Mieszkam od lat w Malmö w południowej Szwecji. Potwierdzam, ze w każdym sklepie jest oddział z żywnością wegańska i wegetariańska. Sama nie zdawałam sobie sprawy, ze jest taki wybór przeróżnych produktów. Od kiełbasek po sojowe twarożki, mleka i jogurty. W każdej kawiarni można kupić przepyszna kawę z mlekiem sojowym.
    PozdrowionKa

    Odpowiedz
    • Tomek Pabich
      Tomek Pabich

      Jest tego pełno, ale pamiętaj, że to także jest żywność przetworzona. Lepiej korzystać z jak najmniej przetworzonych produktów. My nie kupujemy prawie nigdy wegańskich odpowiedników „normalnego” jedzenia, czyli np. kiełbasek, burgerów itp. Lepiej kupić kilo pomarańczy, marchewek, albo brokuła :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *