Zgłosiła się do mnie mama 5-letniego chłopca z nadwagą i podwyższonym poziomem cholesterolu. Nadwaga u dziecka to temat, którego nie warto bagatelizować, im szybciej zaczniemy działać tym lepiej. Jak działałam w tym przypadku?
Przez 4 miesiące współpracy, rozmawiałam tylko z mamą, nie było jadłospisu i liczenia kalorii. A co było?
💚 Uczyłyśmy się, co dawać dziecku na śniadania i po przedszkolu, aby cały dzień był dobrze zbilansowany i niczego nie brakowało.
💚 Uczyłyśmy się, jak stawiać granice, jak rozmawiać z dzieckiem, jeśli nie chce jeść przygotowanego posiłku, a prosi o coś innego.
💚 Uczyłyśmy się, jak podejść do tematu słodyczy. Czy całkowicie wyeliminować? Czy coś zostawić?
💚 Uczyłyśmy się planować posiłki i upraszczać gotowanie (ważne dla mamy 2 dzieci!).
💚 Uczyłyśmy się, które produkty dodać, a które odjąć, aby obniżyć poziom cholesterolu.
💚 Uczyłyśmy się, jak robić zakupy i co warto mieć zawsze w domu.
💚 Uczyłyśmy się, jak słuchać sygnałów głodu i sytości u mamy, i jak nie popsuć tego u dziecka.
Nie było jadłospisu, nie było liczenia kalorii.
Było podejście długoterminowe, szczere rozmowy, drobne zmiany, które kumulują się trwałe efekty.
Jestem pewna, że to co wypracowałyśmy zostanie w tej rodzinie na długo.
Dlaczego?
Bo synek wyszczuplał. Mama ma więcej energii, nie czuje się ociężała. Nawet tata zauważył zmiany w samopoczuciu 🙂 Poziom cholesterolu obniżył się z 210 na 159.
Jeśli masz dość sztywnych diet, niepokoi Cię nadwaga u dziecka, chcesz długoterminowo zadbać o zdrowie, wagę i wyniki badań swojego dziecka (oraz całej rodziny!), to pomogę Ci przez to przejść krok po kroku.
Kliknij tutaj i zarezerwuj swoje miejsce na współpracę 1:1 >>
Ściskam,
Maria Pabich


