Jak znaleźć czas na sport mając pracę i małe dzieci? - Jak Zdrowo Żyć

Jak znaleźć czas na sport mając pracę i małe dzieci?

Jak znaleźć czas na sport mając pracę i małe dzieci?

Wielokrotnie pisałam już teksty o tym jak ważna jest codzienna aktywności fizyczna i jak dobrze sport wpływa nie tylko na nasze ciało, ale również na mózg (opóźnia jego starzenie).

Jako rodzicie dbamy o zdrowy rozwój dzieci. Z maluchami wychodzimy na spacery w wózku, przedszkolaki pilnujemy na placach zabaw, a starsze dzieci wozimy na basen, koszykówkę, piłkę nożną i inne zajęcia. To super, bo warto od małego zaszczepiać w dzieciach nawyk codziennego ruchu. W przedszkolu dzieci (przy ładnej pogodzie) spędzają dość dużo czasu na dworze, ale gdy Hania poszła do szkoły, zauważyłam, że cały ruch został ograniczony do 3 lekcji WF. Dlatego postarajmy się również wpleść sport w rodzinny tygodniowy grafik.

Jak to zrobić? Myśląc nie tylko o dzieciach, ale też o sobie. Jeśli Twoja rola ogranicza się do bycia kierowcą i sponsorem różnych aktywności, to najprawdopodobniej gdy dzieci dorosną i założą swoje rodziny, również zapomną o sobie i skupią się tylko na dzieciach i pracy. A przecież ruch jest równie ważny w każdym wieku.

Jak jednak znaleźć czas na sport jeśli jesteś pracującym rodzicem? Mam dla Ciebie kilka wskazówek, które mam nadzieję będą pomocne 🙂

1) Spacerowanie – przedszkole i szkołę dla naszej córki wybieraliśmy głównie pod względem lokalizacji, tak, żeby dało się dojść spacerem. Dzięki temu każdy dzień zaczynamy spacerem do szkoły (niezależnie od pogody). Nawet teraz, gdy Hania jest już w 7 klasie i może chodzić do szkoły sama, to lubię odprowadzać ją rano i w ten sposób zrobić “kilka” kroków zanim usiądę do komputera.

Wiem, że rano każdy z nas się śpieszy, ale dołożenie tych dodatkowych 5-10 minut na spacer naprawdę się opłaca i pozwala też dziecku przyzwyczajać się do niższych temperatur na dworze, co wzmacnia jego odporność.

Jeśli placówka Twojego dziecka jest daleko, to możesz zaparkować kilkaset metrów dalej i również dojść. Pod szkołą zawsze jest dużo samochodów i zamiast się denerwować parkowaniem, lepiej zrobić krótki spacer 🙂

2) Rower – jest kolejnym świetnym sposobem na dotarcie do przedszkola czy szkoły. Na rower damski możesz przymocować fotelik dla dziecka i tak zawieźć dziecko do placówki.

3) Ruszaj się w czasie zajęć dziecka – wielokrotnie widzę rodziców, którzy czekają na dzieci w czasie różnych zajęć. Wiem, że to chwila, którą można wykorzystać na pracę lub czytanie książki, ale możesz ją również wykorzystać na ruch.

Gdy Hania chodziła na naukę pływania, ja również wchodziłam na basen i robiłam swój trening lub szłam do sauny. Gdy zawoziłam ją z koleżankami na łyżwy, to również wchodziłam na lód, dzięki temu miałam większą ochotę, aby tam jechać. Jedyny sport do którego nie udało mi się przekonać, to jazda konna. Zimą gdy Hania jest na zajęciach czytam książkę, ale latem spaceruję lub biegam.

4) Ćwicz w domu – naprawdę nie musisz mieć w domu dużo profesjonalnego sprzętu, żeby zrobić fajny trening siłowy. Nasz sprzęt (łącznie z matami i kostkami do jogi) mieści się w kącie między fotelem, a kanapą. Przez to salon wygląda trochę gorzej, ale ważniejsze jak dla nas to, że dbamy o siebie.

Ćwicząc w domu nasze dzieci bardzo często chcą dołączyć i również próbować różnych ćwiczeń. Uczą się też, że ruch to coś normalnego i nawet jeśli mamy wolne tylko 15 minut, to warto rozłożyć matę.

5) Zapisz się na zajęcia grupowe – mając ustalony dzień tygodnia i godzinę na ruch, zwiększamy szansę, że rzeczywiście zrobimy trening i nie będziemy tego odkładać. Uczymy też dzieci, że gdy coś jest dla nas ważne (ale nie pilne), to warto wyznaczyć na to czas i zaplanować w kalendarzu.

6) Ćwiczcie razem – u nas w domu sobotnie i niedzielne przedpołudnie jest dedykowane na bieganie w lesie lub inną aktywność. Nie robimy wtedy zakupów, nie gotujemy obiadu, ani nie sprzątamy całego mieszkania. Próbujcie jak najwięcej różnych sportów, to mogą być rolki, chodzenie po górach, park linowy.

7) Zakupy, gotowanie i sprzątanie to również ruch – wiem, że szukamy oszczędności czasu wszędzie, odkurzacze, które same jeżdżą, zakupy przez internet, albo samochodem pod sam supermarket, jedzenie z dowozem. Ale czy to rzeczywiście ma sens? Czy te udogodnienia nie sprawiają przypadkiem, że ruszamy się jeszcze mniej?

8) Kup zegarek, który zlicza kroki – taki zegarek (np. garmin fenix 6x pro) pokazuje czarno na białym jak dużo ruszamy się w ciągu dnia. Po sobie wiem, że jeśli nie mam danego dnia treningu, to tych kroków jest naprawdę mało. Dlatego sama też staram się pilnować powyższych punktów oraz spacerować w czasie rozmów telefonicznych. Gdy zaczniesz dużo się ruszać (np. biegać) zobaczysz, że taki zegarek daje dużo fajnych informacji.

Podsumowując, staraj się szukać rozwiązań do większej ilości ruchu, nawet jeśli to tylko 5 minut spaceru do przedszkola i 10 minut minut tańczenia z dzieckiem przed telewizorem. Na zdrowie!

Add your comment or reply. Your email address will not be published. Required fields are marked *