Kawa – moje doświadczenia i przemyślenia

2

Zaczynasz dzień od kawy? A może nie wyobrażasz sobie bez niej pracy i nauki?

Zastanawiasz się czy jest zdrowa? A może wypłukuje minerały i odwadnia?

Dzisiaj podzielę się moją historią i podejściem do picia kawy. Wypracowałam sobie system, z którego jestem zadowolona, oczywiście na chwilę obecną (rok 2022), bo w temacie kawy cały czas pojawiają się nowe badania i za kilka lat wnioski mogą być zupełnie inne.

.

Moja przygoda z kawą – początki

Często na konsultacjach przywołuję temat kawy, jako przykład możliwej zmiany naszych przyzwyczajeń smakowych, bo trzeba przyznać, że czarna, mocna kawa nie jest napojem, który smakuje od samego początku i od którego zaczynamy naszą przygodę z kawą.

U mnie (i jak podejrzewam u większości osób) zaczęło się od kawy z dużą ilością mleka i cukrem. Z tego co pamiętam, jako nastolatka, głównie pijałam kawę cappuccino u babci, która robiła mi ją z torebki (takie 3 w 1).

Regularnie (codziennie) zaczęłam pić kawę w pracy (jeszcze w czasie studiów). Wiadomo, biuro, ekspres i wspólne zespołowe wyjścia na kawę. Ciężko było się oprzeć, piłam wtedy 2-3 kawy dziennie.

Gdy zrezygnowałam z etatu i zaczęłam pracować w domu, bardzo szybko kupiłam sobie ekspres do kawy Siemens (kawa rozpuszczalna smakuje mi dużo mniej) i przeniosłam ten rytuał do domu.

Jednak po kilku latach zaczęłam obserwować, jak kawa na mnie działa, jak się po niej czuję, czy rzeczywiście dodaje mi energii.

.

Czy kawa jest zdrowa?

To nie będzie artykuł pełen naukowych danych, bardziej chcę się podzielić swoimi przemyśleniami i zwrócić Waszą uwagę na pewne aspekty picia kawy. Artykułów mówiących o tym czy kawa jest zdrowa, czy nie, znajdziecie tysiące.

Podsumowałabym to tak:
1) kawa nie jest na tyle zdrowa i potrzebna w naszej diecie, żebym zalecała picie jej osobom, które aktualnie tego nie robią,

2) kawa nie jest na tyle niezdrowa, żebym każdemu zalecała jej odstawienie (i sama też piję i lubię kawę).

Ale… no właśnie, i tu kilka rzeczy, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę.

.

Czy kawa dodaje nam energii?

Kofeina zawarta w kawie pobudza nas, może dać odczuwalny zastrzyk energii (np. pomóc nam nie zasnąć za kierownicą w długiej trasie). Tak często jest na początku, ale po dłuższym czasie jej regularnego spożywania możemy zauważyć, że ten efekt słabnie. A w pewnym momencie bez kawy nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować.

Czy budzisz się rano z bólem głowy? Masz problemy z myśleniem i koncentracją, więc codziennie sięgasz po kawę?

Jeśli tak, to przyjrzyj się temu. Kilka la temu byłam dokładnie w takiej sytuacji. Potrzebowałam kawy, żeby normalnie funkcjonować. Potrafiliśmy dołożyć kilometrów jadąc samochodem, żeby wjechać na stację po kawę.

Wtedy postanowiłam coś zmienić. Nagłe, całkowite odstawienie kawy może być bardzo trudne, a objawy w postaci bólu głowy uciążliwe. Dlatego lepiej zrobić to stopniowo.

Moja droga wyglądała tak:

1) z 3 kaw dziennie przeszłam na 2 kawy,

2) po jakimś czasie z 2 kaw dziennie przeszłam na 1 kawę,

3) zamiast dużego dozownika w ekspresie, zaczęłam stosować mniejszy i pić mniejszą kawę.

Gdy taki układ już się utrwalił zaczęłam robić jeden dzień w tygodniu bez kawy, oraz kilka razy w roku 3-4 dni bez kawy. Tak, aby organizm miał czas całkowicie pozbyć się kofeiny. Dzięki temu piję kawę, ale od kilku lat nie czuję się już do niej przywiązana.

Zauważyłam, że najłatwiej mi zrobić 3-4 dni bez kawy podczas wyjazdów. Inne miejsce, inne poranne schematy sprawiają, że łatwiej uciec od tego przyzwyczajenia.

.

Kiedy najlepiej pić kawę?

Wiesz już, że piję jedną kawę dziennie, chociaż przyznaję, że zdarzają się dni, kiedy piję dwie, jednak mocno się staram je ograniczać i nigdy nie jest to więcej niż 1-2 dni w tygodniu. Teraz zastanówmy się, kiedy najlepiej pić kawę?

Jednym z powodów, dlaczego rano potrzebujemy sięgnąć po kawę, jest niewyspanie. Częściowo również spowodowane kawą i dlatego tak trudno wyrwać się z tego przyzwyczajenia.

Jesteś niewyspana, więc sięgasz po kawę, która sprawia, że kolejnego dnia znowu jesteś niewyspana, bo kofeina negatywnie wpływa na jakość naszego snu. Teraz sobie wyobrażam, że mówisz „mnie to nie dotyczy, zasypiam nawet po kawie”.

Niestety, sama szybkość zasypiania, ani nawet długość snu nie mówi nam o jego jakości. A dopiero głębokie fazy snu są dla nas naprawdę regenerujące. Możesz tego nie czuć, ale bardzo prawdopodobne jest, że kawa wpływa na jakość snu. Dlatego staram się pić kawę do godziny 14. Pierwszą kawę piję w okolicach godziny 9, a jeśli decyduję się na drugą, to pilnuję właśnie godziny 14.

Drugi aspekt, który warto wziąć pod uwagę, to osłabienie przyswajania żelaza z posiłków, jeśli popijamy je kawą (dotyczy to również mocnej herbaty). Jeśli nie masz problemów z żelazem, nie musisz zwracać na to uwagi. Ale jeśli masz lub miałaś niedobory żelaza, to warto odsunąć kawę od posiłków (minimum godzina przerwy). Dlatego jedząc śniadanie o 7:20, po kawę sięgam dopiero o godzinie 9.

.

Coś słodkiego do kawy?

Sama kawa nie jest tucząca, ale jeśli pijemy kilka kaw dziennie i zawsze łączymy ze słodyczami to może to już mieć wpływ na masę naszego ciała. Jeśli słodzisz kawę, spróbuj stopniowo ograniczać ilość cukru, a jeśli do kawy potrzebujesz coś słodkiego, to spróbuj jedną z poniższych możliwości:

1) kostka gorzkiej czekolady,
2) suszone owoce,
3) rodzynki lub orzeszki w gorzkiej czekoladzie,
4) domowe ciasteczka owsiane (przepis poniżej).

Domowe ciasteczka owsiane do kawy

Składniki:
– 2 banany
– 2 szklanki płatków owsianych pełnoziarnistych
– 1 szklanka migdałów
– 1/2 szklanki pestek dyni
– 1/2 szklanki pestek słonecznika

Banany zmiksuj blenderem. Dodaj pozostałe składniki i porządnie wymieszaj. Gęstą masę wyłóż równomiernie na całą blachę przykrytą papierem do pieczenia. Piekarnik elektryczny rozgrzej do 200 stopni. Ciasteczka piecz przez około 20 minut. Całość powinna być zrumieniona, ale nie przypalona. Po ostudzeniu połam na mniejsze kawałki i przechowuj w szczelnym pojemniku lub słoiku.

.

Podsumowanie

Lubię kawę i nie zamierzam z niej rezygnować, jednocześnie staram się nie dopuścić do sytuacji, w której będę jej potrzebować, aby czuć się „normalnie”. Dlatego wprowadziłam sobie zasady, których staram się przestrzegać. Czyli jedna mała kawa do 14, jeden dzień w tygodniu bez kawy i kilka razy w roku 3-4 dni bez kawy.

Jeśli obserwuję, że kilka dni z rzędu sięgam po drugą kawę, to dla mnie znak, że potrzebuję przyjrzeć się swojemu życiu. Być może za mało śpię, za dużo pracuję, albo biegam. Pamiętaj, że kawa nie zastąpi odpoczynku i snu.

Tak naprawdę kawa nie dodaje nam energii, tylko maskuje nasze zmęczenie. Tak jakby pożycza naszą energię z przyszłości, teraz czujemy się lepiej, ale będziemy musieli za to zapłacić większym zmęczeniem w kolejnych dniach. Nie da się ciągle żyć na kredyt.

Mam nadzieję, że moja droga pomoże Ci przyjrzeć się temu tematowi i rozsądnie podejść do picia kawy.

2 Responses

  1. Agnieszka

    Bardzo fajne i zdrowe podejście Pani Mario. Ja mam podobnie, lubię kawę i nie chcę z niej całkowicie zrezygnować więc piję ją okazyjnie – wtedy nawet bardziej ją doceniam :) Kiedyś piłam 3-5 kaw rozpuszczalnych dziennie z mlekiem i cukrem. Teraz piję ziarnistą np. raz w tygodniu, bez cukru, z napojem roślinnym. Dla mnie super zmiana :-)

    Odpowiedz
  2. Zdrowomaniak

    Kawa uzależnia. Ja piłem duże ilości i złapałem się na tym, że „kręci mnie” nie tylko sam efekt pobudzenia, ale cały rytuał związany z mieleniem ziaren, nabijaniem kawiarki i piciem szatana. Na szczęście opamiętałem się i teraz piję wyłącznie sporadycznie. :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *