Chcesz schudnąć? Jedz więcej!

14

Świetna rada, prawda? OK, wiem że brzmi dziwnie, ale takie są fakty :) To dobra wiadomość dla tych, co lubią mieć pełny żołądek i jednocześnie chcą schudnąć. Dla osób, którym samo suche stwierdzenie nie wystarczy i potrzebują wiedzieć „dlaczego?” (a mamy nadzieję, że do takich osób się zaliczasz), przedstawiam poniżej kilka istotnych informacji, które rozwieją wątpliwości.

.

Czy istnieją warzywa o ujemnym bilansie kalorii?

Powszechnie już wiadomo, że „dieta cud” nie istnieje. Jedynym sensownym sposobem zgubienia dodatkowych kilogramów jest spalenie ich przez organizm. Aby to się stało, należy przyjmować mniej kalorii niż się spala i zmusić ciało do korzystania ze zgromadzonych przez miesiące, lub lata zapasów tłuszczu. Koniec i kropka.

Niby proste, ale jednak dla wielu osób niewykonalne. No bo jak tu zjeść mniej, skoro jedzenie jest takie dobre? A jeżeli dla kogoś jedzenie to największa przyjemność w życiu? No właśnie… często łatwo jest powiedzieć, a trudno zrobić. Nie każdy ma na tyle silnej woli, aby przeczekać ten paskudny moment, w którym organizm domaga się dodatkowe dawki jedzenia. Nie każdy jest w stanie normalnie funkcjonować z permanentnym uczuciem głodu. Jedz częstsze posiłki, ale mniejsze – powiadają. OK, to prawda, jest to dobra droga by schudnąć, ale to wcale nie oznacza, że dzięki temu będzie się jadło mniej, prawda?

Na szczęście istnieją sposoby, aby z tym wszystkim sobie poradzić. Kluczowym hasłem w tym przypadku jest gęstość odżywcza, rozumiana jako ilość kalorii (energii) dostarczanych do organizmu z każdą porcją danego pokarmu. Dla każdego logiczne powinno być, że różne rzeczy mają różną gęstość odżywczą. Zjedzenie pół kilograma bananów (już miałem napisać Nutelli… ups ;)) i pół kilograma ogórków, dostarcza człowiekowi zupełnie inną dawkę energii. Oczywiście banany o wiele więcej!

Czy istnieją jedna warzywa z ujemnym bilansem energetycznym? Takie, które dostarczają mniej energii niż potrzeba na ich strawienie? Czytając różne artykuły w internecie (gdzie przecież zawsze piszą prawdę!) doszukałem się całych list produktów, które do tej kategorii się zaliczają. Ciekawe jest jednak to, że szukając badań na ten temat nie znalazłem ani jednego, które by to udowadniało… W związku z tym werdykt jakzdrowozyc.pl jest następujący: ujemne kalorie to bzdura! :) Przez lata termin „ujemne kalorie” był powielany przez różne nieprofesjonalne źródła i nawet zbudowano na jego podstawie specjalne diety, ale niestety powtarzanie czegoś tysiąc razy nie sprawia, że to staje się prawdą (choć wiele osób chciałoby w to wierzyć). Co ciekawe w 2007 roku Coca-Cola oraz Nestle musiały zapłacić 650 tysięcy dolców kary za to, że reklamowali swój napój oparty na zielonej herbacie jako coś, co ma ujemny bilans kalorii. FDA nie łyknęło tej ściemy i obie firmy szybko wycofały się ze swoich kłamliwych kampanii.

Warzywem najczęściej wymienianym jako to z ujemnymi kaloriami jest seler. W związku z tym przeprowadzono w końcu badanie, które to sprawdziło. Okazało się, że faktycznie energia dostarczana w postaci selera jest niewielka i potrzeba sporo energii by go strawić (86% dostarczonej energii), ale bilans wciąż wyszedł dodatni.

.

Warzywa o niskiej gęstości odżywczej

Skoro mit „ujemnych kalorii” został obalony, to w jaki sposób można chudnąć jedząc więcej? Na pewno już się domyślasz. Trzeba włączyć do diety więcej potraw zawierających jedzenie o niskiej wartości odżywczej (po raz drugi podkreślam, że mam tutaj na myśli kalorie, a nie witaminy i minerały. Istnieje wiele produktów, które zawierają mało kalorii, ale są za to upakowane witaminami i minerałami, dzięki czemu nie tylko spożywasz mniej kalorii, ale dodatkowo wzmacniasz swój organizm!). To wydaje się intuicyjne – jeżeli zjesz coś, co zapcha Ci żołądek, ale nie dostarczy dużej porcji energii, to nie zjesz innych rzeczy i zmniejszysz swój bilans energetyczny, chudnąc w rezultacie. Nie można z tym przesadzać i skupiać się tylko i wyłącznie na takich produktach (ich przykładowa lista trochę niżej). Należy zadbać o to by dieta była różnorodna oraz by tych kalorii nie było za mało, ponieważ istnieje duża różnica pomiędzy dostarczaniem trochę mniej kalorii niż się spala, a dostarczaniem zdecydowanie za małej ilości kalorii. W pierwszym przypadku będziesz funkcjonować normalnie, a w drugim będzie Ci słabo, nie będziesz mieć na nic siły, ani ochoty. Czy to na pewno zadziała?

Ponownie z pomocą przychodzą naukowcy i ich eksperymenty. Podczas jednego z nich sprawdzono jak wpłynie na posiłek i ilość spożywanych kalorii obowiązkowa sałatka warzywna, podawana przed głównym daniem (którym był makaron). Okazało się, że zjedzenie sałatki sprawiało, że badani zjadali później mniej makaronu, i to o tyle mniej, że w rezultacie ich posiłek miał mniejszą wartość energetyczną. Im więcej sałatki, tym mniej kalorii. To wydaje się logiczne, biorąc pod uwagę gęstość odżywczą warzyw i makaronu.

Z tego wynika, że jedzenie warzyw i owoców przed głównym posiłkiem sprawi, że spożyjemy mniej kalorii, a wciąż się najemy. Jesz więcej (objętościowo), a chudniesz! Jedyna uwaga jest taka: sałatka ma być niskokaloryczna, a nie z majonezem, kurczakiem i jeszcze żółtym serem! :)

.

Jakie warzywa i owoce włączyć do diety, by zmniejszyć jej kaloryczność?

Oczywiście te, które zawierają sporo wody. Woda nie ma kalorii 😉

Oto przykładowa lista. Potraktuj to jako inspirację, a nie bezwzględny wykaz.

Owoce
– arbuz
– melon
– grejpfrut
– pomarańcza
– mandarynka
– ananas
– jeżyny
– jagody
– porzeczka
– maliny
– truskawki
– winogrona
– …

Warzywa
– seler
– sałata
– brokuły
– papryka
– szparagi
– ogórki
– kalafior
– cukinia
– pomidor
– rzodkiew
– …

Smacznego! :)

.

PODOBA CI SIĘ TEN TEKST?
okladka_zielone_koktajle

Zielone koktajle to ważny składnik zdrowej diety i prosty sposób na to, aby przemycić do diety dużo wartości odżywczych, zielonych liści i pełnowartościowych kalorii. Jeżeli interesuje Cię zdrowe odżywianie to zapraszamy do zapoznania się z naszym e-bookiem
SEKRETY ZIELONYCH KOKTAJLI.

Piszemy w nim:
* dlaczego warto pić zielone koktajle,
* jak je najlepiej przygotować,
* jak zabrać je ze sobą do pracy lub na trening,
* jak przekonać małe dzieci do picia zielonych koktajli.

Pobierz darmowy fragment na stronie książki.

.

Źródła

14 Responses

  1. Aga

    Bardzo przystępnie napisane i na temat :) Dla osób które chciałyby zrzucić parę kg, ale także dla tych które chcą się zdrowo odrzywiać i nie wiedzą od czego zacząć.
    Masz dar do pisania :)

    Odpowiedz
  2. Marlena

    Zastanowił mnie arbuz. Ma najwyższy indeks glikemiczny. Szczerze, to w sezonie jemy bardzo dużo arbuza i z wieloletnich obserwacji z meżem, zawsze na wadze widać wzrost :(
    To jak to jest z arbuzem ?

    Odpowiedz
    • Monika

      indeks to nie wszystko. Jest jeszcze ładunek glikemiczny, który w przypadku arbuza jest malutki, są kalorie, błonnik i masa innych rzeczy które mają wpływ na przyswajalność i to jak sie czujemy.

      Odpowiedz
    • Marysia Pabich
      Marysia Pabich

      Moim zdaniem dużo zależy od tego, czy kalorie są arbuza są dodatkowe do tego co jecie poza sezonem. Jeśli jecie standardowe posiłki plus arbuz to wzrost wagi może wystąpić. Najlepszym rozwiązaniem jest jedzenie arbuza zamiast kolacji :)

      Odpowiedz
  3. Kasia

    trafiłam to po Nitce Ariadny:)))
    ja wierzę i wiem to z doświadczenia, że w odchudzaniu najważniejsza jest systematyczność i dyscyplina i tu nie chodzi o jakis rygor, ale o mądre rajonalne jedzenie, które zmienia się w styl życia. osobiście uważam, że geny i tendencje do tycia i nadwagi równiez maja ogromny wpływ na to, jak to nasze odchudzanie będzie skuteczne.

    Odpowiedz
    • Tomek Pabich
      Tomek Pabich

      Geny oczywiście grają swoją rolę, ale nie można jej przeceniać. Wystarczy spojrzeć na odsetek ludności z nadwagą… albo tyle osób ma wadliwe geny, albo… coś w tym jedzeniu jednak jest :)

      Odpowiedz
  4. Werkotka

    Ja od trzech lat staram się wybierać produkty zgodne z Krupa krwi wiec z powyższej listy jest tylko kilka które wiem ze będę dla mnie ok. Pozostałe mimo że są na tej liście wcale mogą tak nie zdziałać właśnie przez to ze mój organizm potraktuje je jako obniżające przeminie materii. Od trzech lat powoli ale systematycznie chudnę, nie mam uczucia ciągłego zmęczenia oraz głodu jak to było z dietami. Jest to długi proces taki sam jak proces tycia i właśnie to jest mój styl życia.

    Odpowiedz
    • Tomek Pabich
      Tomek Pabich

      Jedna uwaga do tego co napisałaś: nie znaleźliśmy żadnych naukowych dowodów popierających jedzenie zgodnie z grupą krwi, a za to czytaliśmy wiele wypowiedzi znanych autorytetów w dziedzinie odżywiania, którzy twierdzą, że to teoria wyssane z palca. W związku z tym nie zalecamy takiej diety. Jeśli moja odpowiedź wzbudzi w Tobie wątpliwości, to poczytaj samodzielnie więcej na ten temat i poszukaj konkretnych dowodów na to, że taka dieta ma sens.

      Odpowiedz
  5. Kasia W | Ograniczam Się

    To są złote rady, które każdy powinien przeczytać. Mądre, zdrowe jedzenie i to w dodatku smacznych rzeczy? Wspaniała sprawa. Sama z lubością jem brokuła, truskawki, selera, cukinię ,tylko niepotrzebnie podgryzam słodycze :) Muszę pamiętać, by zamiast po ciastka sięgać raczej po suszone owoce.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *