Poczucie własnej wartości a zdrowe odżywianie

Zapraszam do przeczytania mojej rozmowy z pedagogiem i terapeutką Kasią Młynarczyk :)

.

[Maria] Co myślisz o popularnym powiedzeniu „Jesteś tym co jesz”?
Jaki związek ma zdrowe odżywianie na zdrowe poczucie własnej wartości ?

[Kasia] To popularne powiedzenie „jesteś tym co jesz” ma swoje potwierdzenie we wszystkich najnowszych badaniach. To już nie tylko frazes niektórych grup społecznych, tych uświadomionych i tych uduchowionych :) – to już prawda poparta nauką.

To co wkładamy do ust dociera do każdej części naszego ciała, do każdej jego komórki i ma bezpośredni wpływ na to jak się czujemy, jak wyglądamy, na to jaki mamy poziom energii, jak oceniamy rzeczywistość i samych siebie, czyli pożywienie ma ogromny wpływ na nasze zdrowe poczucie wartości.

Nie można już oddzielić naszej fizyczności, naszego ciała od naszego umysłu, psychiki i emocji – to jedna połączona maszyna, jak się okazuje bardzo ekologiczna, która na dłuższą metę nie toleruje i nie radzi sobie z chemią, wysoko przetworzoną żywnością, nadmiarem „złych” tłuszczów czy cukrów.

Nie trzeba nas wcale mocno przekonywać do tego że tak jest, że jesteśmy całością – któż z nas nie doświadczył spadku nastroju, apatii, czy nawet różnego rodzaju lęków, kiedy ciało było w gorszej formie, kiedy czujemy ból, czy osłabienie fizyczne.

I odwrotnie, kiedy nasze ciało jest w dobrej kondycji, nic nam nie dolega, to chce nam się działać, poprawia nam się samopoczucie, wiara w siebie i nasze poczucie wartości.

Jak kontaktujemy się ze sobą i ze swoimi emocjami ? Często właśnie poprzez ciało – emocje są zespolone z ciałem – więc jeśli dbamy o nie, jemy zdrowo, mamy z tym związane czyste intencje, to możemy lepiej poradzić sobie z emocjami i przekonaniami, lepiej na nie reagować, rozumieć je – a to jest właśnie droga do zbudowania dobrego obrazu samych siebie i odzyskania poczucia wartości , z którym wszyscy się rodzimy, ale które na skutek doświadczeń zostało w większości nas mocno stłamszone.

.

Od czego zacząć? Jak podejść z dobrymi i trwałymi intencjami do zdrowego jedzenia, budując jednocześnie swoje poczucie wartości ?

W teorii to bardzo proste :)

Trzeba zacząć od lubienia siebie, przyjaźni i miłości do siebie samego, oraz z poradzeniem sobie z trudnymi doświadczeniami z przeszłości, bo bardzo często żal, smutek, złość czy inne uwięzione emocje przekładają nam się na jedzenie. Tu jest źródło zdrowego odżywiania z terapeutycznego punktu widzenia.

Jedno z najważniejszych zdań, jakie usłyszałam na początku mojej drogi do siebie to:

„Związek z samym sobą, to najważniejszy związek jaki tworzymy w życiu”

Wiele może się zmienić na zewnątrz, ale ze sobą będziemy zawsze, do końca….

Zatem jeśli chcesz się zdrowo odżywiać, ćwiczyć, dbać o siebie to super – ale niech to będzie z dobrych intencji z przyjaźni do siebie, a nie nienawiści i odrzucania siebie i swojego wyglądu i chęci doścignięcia wyśrubowanych standardów.

Jeśli podejmujesz ciągłe diety z lęku i przymusu, to przekształcasz swoje ciało w wieczne pole bitwy, bo czujesz się niewystarczający i niewartościowy – to na dłuższą metę nie działa. Wtedy nawet organiczne warzywa nie działają jak trzeba.

To właśnie zaburzony obraz nas samych i nieumiejętność radzenia sobie z emocjami (…bo nikt nas tego nie uczył), oraz błędne podświadome przekonania wpływają często na zaburzenia odżywiania i …

… albo jemy za mało, wciąż nie czując się wystarczająco ładni, zgrabni, akceptowani, wystarczająco wartościowi,

… albo jemy byle co, bo przecież o siebie nie warto dbać, nie zasługujemy na nic dobrego i szybciej dla kogoś przyrządzimy wartościowy posiłek niż dla siebie,

… albo nie radząc sobie z różnymi emocjami jemy za dużo, odnajdując w jedzeniu lub innych używkach chwilową ulgę.

Do tego jeszcze nawyki, przyzwyczajenia wyniesione z domu, trendy, reklamy w mediach, które pokazują jaki jesteś fajny pijąc gazowany napój, czy jedząc w sieciowych fast foodach i zdrowe jedzenie staje się dla nas trudne i odległe.

Kiedy skontaktujemy się ze sobą, zrzucimy to co nas przykryło, zobaczymy w sobie piękno i niezaprzeczalną wartość, nie ważne iloma kilogramami i lękami przykryte, to pomału zdrowe wybory będą stawały się dla nas czymś naturalnym, także w kwestii odżywiania. 

Mówię pomału, bo to jest proces, w teorii prosty – polubić siebie, poczuć się wartościowym, ale w praktyce wymagający najczęściej czasu, większej uważności i samoświadomości. Ale naprawdę warto, przecież czas i tak płynie.

Zdrowe odżywianie to także wyjście z automatu w jakim jesteśmy przez większość dnia – działamy, myślimy i jemy nawykowo, automatycznie, jak roboty.

To że córka ma nadwagę tak jak mama, to w większości przypadków nie geny i dziedziczenie, na co lubimy zwalać winę, a nawyki, przyzwyczajenia, automatycznie przejęte od rodziców sposoby gotowania i spędzania wolnego czasu.

Nauka potwierdza że geny nie mają aż takiego znaczenia, jak nasze codzienne wybory.

Wolna wola – to jeden z największych darów jakie dostał człowiek, żaden inny ssak tego nie ma, a tak często go nie wykorzystujemy, działając automatycznie, nawykowo i podświadomie. 

Odzyskując poczucie wartości odzyskujemy większą umiejętność wykorzystywania wolnej woli – stajemy się bardziej proaktywni – czyli sterowani wewnętrznie i biorący za siebie odpowiedzialność , a nie reaktywni (jak niestety wiele ludzi) – sterowani zewnętrznie, zrzucający odpowiedzialność na los, geny, czy innych ludzi, za swoje życie, czy samopoczucie.

To my sami jesteśmy za siebie odpowiedzialni, dlatego między bodźcem a reakcją, sytuacją a naszym zareagowaniem na nią, powinniśmy zastosować pauzę. Czas na podjęcie dobrej, zgodnej z nami decyzji (to są czasem ułamki sekund), czas na wykorzystanie wolnej woli, i to tutaj jest też świadomy wybór co i dlaczego chcemy jeść. 

Według mnie tu jest źródło i trwałość naszych postanowień dotyczących wszystkiego, sposobu odżywiania również – nawyki żywieniowe z dobrą intencją, miłość i przyjaźń do siebie, a nie modne diety i 10 sposobów na płaski brzuch…

.

Mamy postanowienia, świadomie chcemy zmienić nawyki żywieniowe, ale jak radzić sobie z pokusami, brakiem akceptacji rodziny, ich niezrozumieniem naszej zmiany. Jak odmówić?

Asertywność – to słowo powinno na stałe pojawić się w naszym słowniku.

Asertywność to jedna z cech osób ze zdrowym poczuciem wartości. Najkrócej mówiąc to dawanie sobie prawa do mówienia NIE , jeśli coś jest niezgodne z naszymi wartościami i postanowieniami, oraz mówienie TAK, kiedy czegoś pragniemy dla siebie, ale często boimy się oceny, niezrozumienia, tego co pomyślą inni, że nie wypada, albo że na coś nie zasługujemy.

Warto uświadomić sobie swoje wartości, jedną z nich może właśnie być zdrowe odżywianie. Wartości to nasze drogowskazy, nasze latarnie, które pozwalają nam często być bardziej asertywnym i wybrnąć z jakiejś niefajnej sytuacji, np. kiedy ktoś namawia nas do zjedzenia czegoś, naciska, ironizuje, a my nie chcemy mu zrobić przykrości, jemy z grzeczności poczucia obowiązku. 

Naszym największym obowiązkiem jest dbać o siebie i to wcale nie jest egoizm! Mówiąc TAK teściowej, czy komuś innemu, mówimy NIE samemu sobie – pokazujemy że nasze wartości czy potrzeby nie są ważne, a przecież są!!!

Jeżeli naszą wartością staje się zdrowy posiłek, jakość naszego pożywienia, to łatwiej nam być asertywnym w tym temacie i grzecznie, ale stanowczo odmówić.

Asertywność to niezaprzeczalne prawo do własnego zdania, bycia sobą, cokolwiek nie postanowimy, bo mamy do tego prawo. 

Asertywność to także prawo do zmienności – więc jeśli ktoś ci mówi, że przecież zawsze to jadłeś, że ci odbiło – to powiedz po prostu – zmieniłem się , zmienił się mój sposób odżywiania, jem inaczej, bardziej świadomie i ciesz się tym, a nie stresuj kto i co sobie pomyśli.

Jeżeli odbudujesz swoje poczucie wartości, dajesz sobie prawo do asertywności, to przestajesz się bać krytyki i oceny innych – to bardzo zdrowy i potrzebny egoizm – wtedy właśnie przestałam przeżuwać mięsko u cioci na imieninach, zastanawiając się co z nim zrobić. Wtedy bez lęku pozwoliłam być sobą, także w kwestii odżywiania, także na rodzinnych imprezach. 

My wcale nie musimy się nikomu tłumaczyć z własnych wyborów, po prostu grzecznie o nich informujemy i to wystarczy.

Jeśli chodzi o podjadanie i pokusy, sama mam z tym czasem problem, szczególnie z chrupaniem :) Niby jesteśmy najedzeni, a tu się czegoś chce, myślę że tak ma większość z nas i jest to bardzo związane z emocjami z którymi nie wiemy co zrobić, czasem nie umiemy ich nazwać. Ale bez przesady, jeśli na co dzień jemy zdrowo, uprawiamy jakąś aktywność fizyczną, to czasem możemy sobie na coś pozwolić. Tylko warto wtedy czytać etykiety, sprawdzać składy, zamienić te najgorsze przekąski na te zdrowsze, zrobić samemu popcorn, z dobrego ziarna na własnym oleju, spróbować chipsów z jarmużu, bo są przepyszne itp… Wystarczy poszukać, albo zgłosić się do takiej osoby jak Ty – przecież jesteśmy tego warci, jesteśmy wartościowi.

Nasze jedzenie nie może być dla nas karą, ma być przyjemnością, nawet to zdrowe może nią być :)

Jesteśmy wszyscy niezwykłymi istotami, złożonymi z ciała umysłu i emocji, wszystko jest ze sobą powiązane. Zmiana nawyków żywieniowych, często jest bramą do jeszcze głębszego zadbania o siebie, puszczenia jakiś traum, wewnętrznych konfliktów i odwrotnie. Kiedy otwieramy się na rozwój osobisty, odbudowujemy nasze poczucie wartości, to automatycznie i bez większego wysiłku szukamy zdrowego jedzenia, karmimy swoje ciało z miłości i szacunku do siebie, czego z serca wszystkim życzę.

PS Bardzo dziękuję Marysiu za zaproszenie mnie do twojej przestrzeni, to co robisz jest bardzo ważne, a twoje wskazówki i przepisy niezwykle ułatwiają zmianę sposobu jedzenia, a wręcz sposobu życia na zdrowsze.

.
Kasia Młynarczyk

Katarzyna Młynarczyk

Jestem pedagogiem, terapeutką, wykładowcą w szkole psychologiczno- terapeutycznej, ale przede wszystkim jestem kobietą która z potrzeby serca dzieli się wiedzą z zakresu rozwoju osobistego. Sama nie czułam się kiedyś wartościowa, więc wszystko co przekazuję sprawdziłam na sobie i właśnie zdrowe poczucie wartości to temat który najczęściej poruszam, bo od niego zależy nasze samopoczucie i jakość naszego życia. Moją misją i ideą jest, żeby każdy z nas mógł poczuć się ważny i wartościowy.

Zapraszam na mój profil na FB oraz kanał na YT Kasia Młynarczyk- Terapia i Rozwój Osobisty z sercem i do indywidualnej współpracy…bo Jesteś Kimś wartościowym.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *