Jaką rolę odgrywają bakterie w zdrowiu dzieci?

2

Jeszcze na początku XIX wieku uważano, że choroby są powodowane przez morowe powietrze (śmierdzące i brudne). Dopiero w połowie XIX wieku Ludwik Pasteur rozpoczął eksperymenty, które wykazały, że w powietrzu (i nie tylko) znajdują się drobnoustroje. Pierwsze obserwacje dotyczyły mikroorganizmów powodujących psucie się żywności. W kolejnym okresie badań naukowcy doszli do wniosku, że ludzkie choroby są również wywoływane przez mikroorganizmy, niewidoczne gołym okiem, ale stale obecne w naszym otoczeniu.

Tak rozpoczął się rozwój higieny, zaczęto odprowadzać ścieki z miast i założono kanalizację, która zastąpiła zwyczajowe wylewanie zawartości nocników do rynsztoków. Choroby zakaźne, takie jak dżuma, czarna ospa czy cholera przestały się tak gwałtownie rozprzestrzeniać.

Odkrycie w 1928 roku antybiotyków zapoczątkowało nową erę i dało lekarzom możliwość leczenia chorób zakaźnych i ratowania życia setek milionom osób. Uważano wtedy, że wszystkie drobnoustroje są szkodliwe dla człowieka i należy się ich pozbyć, poprzez leczenie antybiotykami, ale również środkami czystości. Kolejno zaczęły się pojawiać antybakteryjne proszki do prania, płyny do sprzątania, czy mydła do rąk. W świadomości wielu osób nadal bakterie kojarzą się z czymś jednoznacznie szkodliwym i niebezpiecznym.

Chociaż już na początku XX wieku pierwsi naukowcy zaczęli sugerować, że w jelitach człowieka żyją całe populacje bakterii, to bardziej intensywne badania zaczęły się dopiero w latach 60 i 70 XX wieku. W 2008 roku rozpoczęto realizację Projektu Poznania Mikrobiomu Ludzkiego, od tego czasu o bakteriach wiemy coraz więcej, ale nadal wiele kwestii wymaga wyjaśnienia.

Wiemy jednak już na pewno, że rodzaj bakterii zamieszkujących nasze jelita wpływa na nasz układ odpornościowy. Dorosły człowiek ma w swoich jelitach 1,5 kg bakterii, około 1200 różnych gatunków. Niestety nie wszystkie gatunki są dla człowieka równie korzystne, podczas gdy jedne chronią nasze zdrowie, inne są przyczyną groźnych chorób. Bakterie mogą także wpływać na masę naszego ciała i samopoczucie.

.

Bakterie, a zdrowie dziecka

Przed narodzinami w jelitach dziecka nie ma żadnych bakterii. W momencie, kiedy dziecko przychodzi na świat zaczyna się kolonizacja jego jelita przez bakterie znajdujące się w otoczeniu. To, jakie bakterie zdołają rozmnożyć się w jelitach dziecka, może zaważyć na jego zdrowiu w przyszłości. Jako rodzic możesz pomóc swojemu dziecku w „zgromadzeniu” niezbędnych bakterii na kilka sposobów.

1) Poród naturalny

Badania pokazują, że jelita dzieci rodzonych naturalnie są zasiedlane głównie przez bakterie mieszkające w jelitach i pochwie matki. Można powiedzieć, że bakterie są „dziedziczone” od matki. Dzieci rodzone przez cesarskie cięcie w pierwszej kolejności stykają się z bakteriami znajdującymi się na skórze lekarzy i sprzętach medycznych. Już różne rodzaje bakterii, z którymi dziecko styka się w pierwszych momentach życia, powodują, że dzieci urodzone przez cesarskie cięcie mają wyższe prawdopodobieństwo zachorowania na alergię, astmę, celiakię, a także wyższe prawdopodobieństwo otyłości w kolejnych latach życia.

2) Karmienie piersią

W mleku matki znajdują się nie tylko substancje odżywcze dla dziecka, zawiera ono również przeciwciała, które dają dziecku odporność bierną, w czasie kiedy jego układ odpornościowy dopiero się kształtuje. Ale to nie wszystko, mleko matki zawiera również węglowodany złożone, których dziecko nie jest w stanie strawić. Węglowodany te są przeznaczone do żywienia mikroflory znajdującej się w jelitach dziecka. Nawet najlepsze sztuczne mieszanki przeznaczone do karmienia niemowląt nie są w stanie dorównać składem mleku matki.

Jeśli zdecydujesz się na karmienie dziecka mlekiem modyfikowanych, to wybierz takie, które w swoim składzie zawiera bakterie probiotyczne.

3) Zdrowa dieta w kolejnych latach życia

Skład mikroflory jelitowej zmienia się w czasie naszego życia. Bardzo dużo zależy od tego co jemy. Aby potrzebne nam bakterie mogły się rozwijać, trzeba je nakarmić. Tutaj z pomocą przychodzą warzywa bogate w błonnik, to właśnie one są przysmakiem bakterii. Niestety bardzo często słyszę od rodziców, że dziecko nie chce jeść warzyw, a to negatywnie odbija się na jego zdrowiu. Dla wszystkich rodziców, którzy zmagają się z tym problemem stworzyłam poradnik „Moje dziecko je warzywa„. Jeśli czujesz, że Twoje dziecko nie zjada wystarczającej ilości warzyw każdego dnia, to spróbuj moich sprawdzonych technik.

4) Unikanie leków

Antybiotyki zabijają nie tylko bakterie powodujące choroby, ale również te, które wspierają nasze zdrowie. Więcej o szkodliwości antybiotyków pisałam w tekście Antybiotyki – dlaczego lepiej ich unikać.

.

Chciałabym, abyś po przeczytaniu tego artykuły zapamiętał(a), że bakterie to ważna część naszego ekosystemu i nie można ich się całkowicie wystrzegać. Nasz organizm już od momentu narodzin zaczyna żyć w symbiozie z bakteriami i uczy się „używać” tych dobrych szczepów bakterii i bronić się przed tymi złymi. Szczególnie w kontekście zdrowego odżywiania warto zdawać sobie sprawę z tego jak duży wpływ na nasze zdrowie ma bakteryjna flora jelitowa. Powiedzenie „Jesteś tym co jesz” nie jest bardzo odległe od prawdy.

.

Masz dość chorób swoich dzieci?
pion

.

Specjalnie dla moich czytelników przygotowałam kilka wskazówek:
– jak skrócić czas przeziębienia dzięki owocowym koktajlom,
– naturalne sposoby na katar.

Kliknij tutaj, aby poznać moje sposoby :)

2 Responses

  1. Krystyna

    Ech. W teorii to wszystko takie proste. Ale kiedy cc jest koniecznością, dziecku przemyca się mały kawałek marchewki albo buraczka, żeby chociaż coś warzywnego zjadło… A problemy zdrowotne są takie, że antybiotyk staje się koniecznością (i człowiek marzy, żeby wreszcie zadziałał)…

    Odpowiedz
    • Marysia Pabich
      Marysia Pabich

      Krystyna, oczywiście, że przeczytanie jednego artykuły czy książki nie rozwiąże wszystkich problemów, ale warto wiedzieć, bo część kobiet ma wybór i ważne, żeby dokonywały go świadomie. Mój poród również zakończył się cc, choć bardzo tego nie chciałam. Później mieliśmy wiele problemów ze zdrowiem Hani, antybiotyków i wizyt w szpitalach. Zmieniliśmy dużo w naszym podejściu do odżywiania i leków, poprawa jest ogromna. Więc warto walczyć.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *