Jak żyć dłużej? 5 zasad, których warto się trzymać

2

Chcesz żyć długo i zdrowo?

Nadal wiele osób kojarzy dietetykę z odchudzaniem i liczeniem kalorii. A o zdrowym odżywianiu myślą, kiedy waga przekracza niepokojącą granicę.

U mnie początek fascynacji zdrowym odżywianiem był zupełnie inny. Chciałam, żeby poprawiła się odporność i zdrowie mojej córki (Hania miała wtedy 2 lata).

Kiedy zamiast wyszukiwać materiały po „najlepsza dieta odchudzająca”, zaczęłam szukać informacji o wpływie jedzenia na nasze zdrowie, odkryłam inny świat.

Okazało się, że jedzenie nie tylko ma wpływ na naszą odporność tu i teraz, ale również na nasze zdrowie w długim terminie.

Tak! Możemy wydłużyć sobie życie. A im szybciej zaczniemy o to dbać, tym lepiej! (Może właśnie dlatego tak często skupiam się na odżywianiu dzieci?)

Jadąc ostatnio samochodem słuchałam podcastu z Sergey Young, autorem książki „Growing Young„.

Sergey wymienił 5 ważnych punktów dla naszej długowieczności:

1) Regularne badania kontrolne – część nowotworów jest w prawie 100% uleczalna na wczesnym etapie.

2) Unikanie „głupiej” śmierci – jak jazda samochodem pod wpływem alkoholu, niezapinanie pasów, palenie papierosów.

3) Umiarkowana aktywność fizyczna – codzienny ruch (bieganie, spacerowanie, rower, taniec, joga) oraz przynajmniej 2 razy w tygodniu trening siłowy (przeczytaj o treningu siłowym w domu >>).

4) Zdrowa dieta – najlepiej udowodniony wpływ na długowieczność ma ograniczenie kalorii! Większość osób w internecie szuka sposobów na podkręcenie metabolizmu, chcemy jeść więcej, a wygląda na to, że wcale nie tędy droga.

Im mniej kalorii jemy, tym dłużej żyjemy (no może w pewnym przedziale, bo nie chodzi o to, żeby się zagłodzić).

Ograniczenie kalorii najprościej osiągnąć jedząc głównie niskoprzetworzone produkty roślinne (warzywa, owoce, rośliny strączkowe). Minimalizujmy cukier i tłuszcze nasycone (wszystkie przepisy z mojej strony Ci w tym pomogą).

5) SEN – to nasza fontanna młodości. To właśnie podczas snu regeneruje się ciało i umysł. To bardzo ważny dla nas czas i warto  dobrze się do niego przygotować.

Głównie mówię i piszę o odżywianiu. Dzielę się wskazówkami i przepisami. O śnie piszę tylko kilka razy w roku, chociaż dobrze rozpracowałam ten temat. Dlatego nie odkładaj tego tematu na później, bo możesz zapomnieć.

Jak spać żeby się wyspać

.

Zajrzyj tutaj po sprawdzone techniki poprawy jakości snu!

Otrzymasz nagranie webinaru oraz podręczną ściągę w PDF z najważniejszymi punktami.

Jak spać żeby się wyspać? >>

.

Przyznaję się, że u mnie najgorzej wypada punkt 1. Szczególnie od kiedy nie chorujemy, to raczej omijamy lekarzy. Jedno czym mogę się pochwalić, to od zeszłego roku regularnie chodzę do dentysty.

Pozostałych punktów staram się pilnować. Obiecałam Hani, że będę żyć 100 lat! Ale bardziej niż na długości życia, zależy mi na tym, aby być zdrową i sprawną. Dlatego nawet jak pada, to idę biegać czy na spacer.

Dobry sen pomaga też schudnąć, więc jeśli trafiłaś do mnie szukając  „najlepsza dieta odchudzająca”, to SEN też wpisuje się w taką strategię 😉

2 Responses

  1. DobraFanfikcja

    Bardzo mnie to cieszy, że popularyzujesz wagę snu! Znam wiele osób w moim otoczeniu, które szczycą się jedzeniem zdrowej, nieprzetworzonej żywności, rezygnacją z nałogów, suplementacją witamin, chodzeniem na siłownię i do fizjoterapeutów, wybieraniem dobrych kosmetyków… a równocześnie z dumą oznajmiają mi, że kładą się spać o drugiej w nocy, by wstać o czwartej. Bo przecież po pracy trzeba sprzątać, gotować, prać, prasować, kopać w ogródku i generalnie nie być leniwym! Wszystko w domu musi być wymuskane do milimetra! Okej, prace domowe też ważne, ale zdrowie chyba ważniejsze? Gdy im to mówię, patrzą na mnie, jak na nienormalną, bo przecież spanie po 7 godzin na dobę to jakaś rozpusta i oznaka bycia leniem. Kompletnie nie dociera, że sen jest jednym z kluczowych czynników dla bycia zdrowym. Równie dobrze mogłabym im mówić, że odkryto, że picie wódki odmładza, mniej więcej taka sama reakcja ;). Jestem jedyną chyba osobą w mojej pracy, która nie pozwala się wmanewrowywać w kończenie pracy o 23 i zaczynanie następnego dnia pracy o 6 (co dałoby mi dwie godziny snu zakładając, że zasnę od razu) i wszyscy patrzą na mnie krzywo jak na księżniczkę… chyba podrzucę im ten wpis :)

    Odpowiedz
    • Marysia Pabich
      Marysia Pabich

      Dziękuję za komentarz :) Ja już dawno uciekłam z takiej korporacji, gdzie powodem do dumy była ilość zaległego urlopu… Dla mnie sen, jedzenie, sport i odpoczynek mają wysoki priorytet, reszta może poczekać :) Pozdrawiam

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *